UDOSTĘPNIJ

Podobizna Róży Luksemburg, Kazimierza Pużaka czy członków Czerwonych Kosynierów – takie grafiki znaleźć można na nowej marce ubrań. Lewacka Szmata, bo tak się owa nazywa, ma być przeciwwagą dla odzieży prawicowej i patriotycznej, która ostatnimi czasy święci sukcesy na polskim rynku.

Choć historia marki zaczęła się już kilka miesięcy temu, ta dopiero teraz zdobywa szerszy rozgłos. Od kilku dni można już zakupić przez internet t-shirty z podobiznami takich sław lewicowego panteonu jak Karol Marks, Ignacy Daszyński czy Ludwik Waryński. To jednak nie wszystko, Lewacka Szmata zapowiada, że będą wkrótce pojawiały się nowe wersje koszulek.

Jak sami o sobie mówią twórcy Lewackiej Szmaty, ich pomysł ma być „odprawaczeniem” historii. Chcą za pomocą swoich materiałów upowszechniać wiedzę o lewicowych postaciach ważnych dla polskiej historii i „wprowadzić Marksa do mainstreamu”.

 – Lewacka odpowiedź na husarzy wyklętych! Wprowadzamy lewackość w popkulturę, Marksa do mainstreamu, odkłamujemy prawacką wersję historii, a przy okazji szyjemy fajne koszulki – piszą twórcy lewicowej marki ubrań.

W sieci nie brak jednak krytycznych głosów pod adresem Lewackiej Szmaty. Markę atakują zwłaszcza środowiska prawicowe i oskarżają jej twórców o propagowanie idei komunizmu. Ci odpierają te zarzuty i tłumaczą, że nie chodzi im o promowanie komunizmu tylko idei lewicowych.

 – Jesteśmy grupą przyjaciół, która chce stworzyć możliwość wyrażania swojego sprzeciwu wobec konserwatywnych postaw, oraz budować lewicową tożsamość. Zaczynamy od koszulek i kubków. Oprócz produkcji fajnych koszulek i kubków chcemy przypominać polską historię, która wcale nie jest tak prawicowa, jak można wnioskować z medialnych przekazów. Każda nasza grafika-symbol będzie miała swoją „historię” – opis problemu, który wyraża, opis czynów człowieka, który ją „firmuje” – tłumaczą twórcy Lewackiej Szmaty.

źródło: facebook.com/lewackaszmata

Więcej informacji na temat lewicowej marki można znaleźć bezpośrednio na jej stronie na Facebooku. Link jest tutaj.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również