UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Adrian Grycuk

Dyrektor Wojskowego Biura Historycznego, Sławomir Cenckiewicz poinformował, że odnaleziono nieznane dotąd raporty komunistycznego generała Czesława Kiszczaka. Pochodzą one z końca lat 40. i dotyczą infiltracji żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

 – W archiwach wojskowych odnaleziono nieznane historykom raporty Czesława Kiszczaka z czasów, gdy pod koniec lat 40., jako oficer stalinowskiej Informacji Wojskowej, w Londynie infiltrował żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie – ujawnił dyrektor Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz.

Jak dodał, wszystkie wspomniane akta trafiły w 1990 roku z MSW do Centralnego Archiwum Wojskowego i słuch o nich zaginął na ponad 25 lat.

Odnalezione raporty stoją w sprzeczności z tym co twierdził sam gen. Kiszczak na temat swojej działalności pod koniec lat 40. w Londynie tj. to, że jedynie pomagał Polakom wrócić do kraju, a nawet – jak przekonywał – ostrzegał ich przed represjami ze strony komunistycznych władz PRL.

 –  Dokumentacja, którą chcemy dzisiaj zaprezentować, pokazuje pewną precyzję w działalności Czesława Kiszczaka, przekazywanie informacji o konkretnych osobach do Głównego Zarządu Informacji, są adnotacje o przekazaniu sprawy do Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego lub innych jednostek aparatu represji. Nie chcę teraz jednoznacznie stwierdzić, że osoby, na które wskazuje w swoich raportach Czesław Kiszczak, były objęte represjami, to jest zadanie dla historyków, którzy będą analizowali te materiały – oświadczył Cenckiewicz dodając jednak, że udało się dotychczas ustalić, że przynajmniej kilka osób wymienionych w raportach Kiszczaka rzeczywiście było represjonowane po powrocie do kraju.

Dyrektor Wojskowego Biura Historycznego zaznaczył również, że złoży w prokuraturze zawiadomienie, ponieważ wszystkie odnalezione dokumenty powinny się znaleźć w Instytucie Pamięci Narodowej już 16 lat temu, a tak się nie stało.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

bh, źródło: tvp info

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również