UDOSTĘPNIJ
www.wikimedia.org

Jeżeli projekt ustawy o zakazie handlu w niedzielę wejdzie w życie od stycznia 2018 roku, zakupów w ten dzień będziemy mogli dokonywać jedynie w małych osiedlowych sklepach. Prawdziwy koszmar zacznie się wtedy, gdy prywatni przedsiębiorcy będą próbowali zarobić na ludziach, którzy nie zakupili wcześniej produktów pierwszej potrzeby.

Pewne jest, że wraz z nowym rokiem wzrośnie minimalne wynagrodzenie. W skali miesiąca z 2000 zł do 2100 zł, a przy stawce godzinowej z 13 zł do 13,70 zł. Główny analityk spółki Gerda Broker Roman Przasnycki uważa, że ustawa o zakazie handlu w niedzielę, nad którą trwają obecnie prace sejmowe, będzie miała ogromny wpływ na funkcjonowanie małych sklepików. To właśnie ich właściciele najboleśniej odczują skutki podwyższenia płacy minimalnej. Wraz ze wzrostem wynagrodzenia, które często w takich miejscach jest minimalne, mali przedsiębiorcy, by uchronić się przed stratami, zmuszeni będą do ponoszenia cen.

Nie da się ukryć, że zapotrzebowanie na zakupy w niedzielę jest spore. Wyeliminowane z działalności w tym dniu zostaną przede wszystkim duże sieci handlowe. Prywatni handlowcy wykorzystają brak konkurencji, który będzie dla nich okazją do zarobienia.

Polacy chcą kupować w niedzielę

Coraz więcej osób jest świadomych ryzyka, jakie niesie za sobą wejście w życie ustawy o zakazie handlu w niedzielę. Według wyników najnowszych badań Kantar TNS, aż 76% ankietowanych jest przeciwko wprowadzeniu tej ustawy. Popierają za to rozwiązanie zaproponowane przez polską branżę handlową, którym jest zagwarantowanie każdemu pracownikowi dwóch wolnych niedziel w miesiącu.

Zdaniem Krajowej Izby Gospodarczej ograniczenie handlu w niedzielę powinno zawierać rozwiązanie, które zadowoli pracowników wszystkich branż, nie faworyzując i nie pomijając przy tym wybranych grup zawodowych.

Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, mówi:

– Jednym z takich rozwiązań jest zagwarantowanie pracownikom wszystkich branż dwóch wolnych niedziel w miesiącu, zamiast całkowitego zakazu. To rozwiązanie zadowalałoby zarówno pracowników, pracodawców, jak i klientów, z których wielu ceni sobie możliwość robienia zakupów w niedzielę.

Źródło: http://biznes.interia.pl/

Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków

Synowie znanych polityków, którzy poszli w ślady ojców [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również