UDOSTĘPNIJ
fot. screenshot/tvp.info

Media regularnie informują o postępach prac komisji śledczej ds. Amber Gold. O tej piramidzie finansowej powiedziano już niemal wszystko, jednak dziennikarze pomijają jeden ważny szczegół. A on najbardziej ich dotyczy.

Przed komisją sejmową ds. Amber Gold zeznawał Paweł Kunachowicz, prawnik, który przez kilka tygodni współpracował z Marcinem P., szefem Amber Gold. Chociaż w swoich zeznaniach wyraźnie się plątał, to nie to jest najbardziej interesujące.

Podczas przesłuchania członek komisji, poseł Jarosław Krajewski z PiS. przytoczył rozmowę, którą opisywał swego czasu tygodnik „Sieci”. Wynika z niej, że Kunachowicz chciał ocieplić wizerunek upadającego OLT i samego Marcina P. przez „ciepły list do klientów OLT”. Za jego pomocą miano pokazać, że upadek linii lotniczych jest spowodowany przez wszystkich innych, ale nie przez przekręty finansowe Marcina P.

„Iść na grubo”

– Idea jest taka, żeby podziękować ludziom. Powiedzieć, że żeśmy się starali, robiliśmy, co mogliśmy. Żeśmy udowodnili, że można coś zmienić w samym biznesie, natomiast stary szczerbaty dziad w postaci Polskich Linii Lotniczych i urzędnicy mają takie wpływy, że potrafią każdą inicjatywę – która jest fajna, którą ludzie lubią – potrafią rozpieprzyć. I że zapraszamy ich z powrotem do pociągu do Gdańska na osiem godzin i zapraszamy na autostrady, na których ginie 100 tys. ludzi rocznie – miał proponować Marcinowi P. ocieplenie wizerunku Kunachowicz.

Prawnik sugerował, by w tym Marcin P. i cały Amber Gold „poszedł na grubo”. Wśród winnych upadku OLT Express, których należałoby wskazać w tym liście, powinni się, zdaniem Kunachowicza, znaleźć także nieprzychylni Amber Gold dziennikarze.

„Dopieprzyć dziennikarzom”

– Pokazać, że państwo jest od tego, żeby wspierać nowe przedsięwzięcia, a nie szukać dziury. Nie wiem, czy nie dopieprzyłbym też dziennikarzom, że nie wspierali tej historii, tylko że gnoili. I bym w to wrzucił logo Amber Gold i OLT, żeby pokazać, że walczyliśmy o coś i nas rozpieprzyli – mówił dalej Kunachowicz.

Niezwykle przychylnie do tego pomysłu miał podejść Marcin P. Pomysł Kunachowicza ponoć bardzo mu się spodobał.

– No tak, dokładnie, panie Pawle – miał odpwoiedzieć.

– Żeby to był komunikat do ludzi. Pieprzyć media, pieprzymy media, pieprzymy urzędy. Wam, ludzie, dziękujemy – dodał jeszcze Kunachowicz.

Źródło: wpolityce.pl

Elżbieta II unikała płacenia podatków? Ta afera już TRZĘSIE światem!


9 największych psychopatów wszech czasów

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również