UDOSTĘPNIJ
Kim Dzong Un, fot. wikipedia / pexels

Jak donoszą media, tylko na jednej z polskich budów pracuje kilkudziesięciu obywateli Korei Północnej otrzymujących głodowe pensje. W całym kraju jest ich 800 ze średnią pensją 300 zł miesięcznie.

Na jednej z warszawskich budów pracuje 50 obywateli Korei Północnej zatrudnionych przez podwykonawcę. Jak przekonują media średnia pensja jaką otrzymują Koreańczycy to w rzeczywistości około 300 zł miesięcznie, mimo że w teorii otrzymują przynajmniej 70% wysokości przeciętnej pensji w województwie.

Bardzo niskie w rzeczywistości wynagrodzenie to – jak przekonują media – konsekwencja tego, że władze Korei Północnej odbierają większość miesięcznej wypłaty zostawiając swoim obywatelom jedynie ok. 300 złotych miesięcznie.

Podwykonawca zatrudniający 50 Koreańczyków na warszawskiej budowie przekonuje jednak, że oprócz wynagrodzenia pracownicy z Dalekiego Wschodu mają zapewnione wyżywienie i kwaterunek. Powołują się przy tym na wyniki kontroli Inspekcji Pracy i Straży Granicznej.

Zapytana o komentarz Helsińska Fundacja Praw Człowieka określa proceder krótko – „bezwstydna chciwość” i przypomina, że Korea Północna czerpie ogromne zyski z niewolniczej pracy swoich obywateli poza granicami KRLD. Szacuje się, że roczny zysk wynosi nawet do 2,3 miliardów dolarów.

W Polsce w sumie pracuje 800 obywateli Korei Północnej, wszyscy na podobnych warunkach. Wszystkim odbierana jest większość wynagrodzenia.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


bh, źródło: fakt24

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułMłodziutki brat organizatora paryskich zamachów jedzie do Europy dokonać zemsty
Następny artykułPopularny pisarz do Kaczyńskiego: „Ty zapyziały ch…jku”
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również