UDOSTĘPNIJ

Jak się okazuje, czasem wizja artystyczna reżysera może spowodować, iż cierpią aktorzy. Kultowy film „Ostatnie tango w Paryżu” jest tego najlepszym przykładem. Na jaw wyszło, że scena gwałtu na 19-letniej wówczas Marii Schneider w ogóle nie była z nią konsultowana. 

76-letni reżyser Bernardo Bertolucci przyznał, że Maria Schneider nie wiedziała o scenie gwałtu. Miało to zagwarantować wiarygodność sceny i ostre emocje na ekranie. Oczywiście artysta nie ujawnił tej informacji specjalnie. Do sieci wyciekło jednak nagranie z 2013 roku.

Okazało się, że reżyser kultowego filmu uzgodnił scenę jedynie z Marlonem Brando i częścią ekipy. Poprosił, aby nie informować o niej Marii Schneider. Bertolucci chciał, by 19-letnia wtedy dziewczyna „zachowała się jak kobieta, a nie aktorka”. Na szczęście scenę nagrywano tylko raz.

Informacja wywołała prawdziwe oburzenie, szczególnie, że Marlon Brando miał zachować się nieodpowiednio nawet po nagraniu sceny.

Do wszystkich osób, które kochają ten film: patrzycie, jak 48-latek gwałci 19-letnią dziewczynę. Reżyser zaplanował atak. Jest mi niedobrze – napisała na Twitterze Jessica Chastain.

– Czułam się upokorzona i trochę zgwałcona. Po tej scenie Marlon nie uspokoił mnie ani nie przeprosił. Na szczęście było to tylko jedno ujęcie – powiedziała Maria Schneider.

bernardo

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również