UDOSTĘPNIJ

Na początku był zdziwiony, kiedy jego klientami byli żonaci mężczyźni. Teraz twierdzi, że nie dziwi go już nic, nawet fakt, że z jego usług korzystają księża geje. Tomaszowi Golonko, reporterowi Metrowarszawa.pl, udało się dotrzeć do męskiej prostytutki i przeprowadzić z nim wywiad. 

Kuba mieszka w Warszawie w Śródmieściu. Niegdyś zamieszkiwał Ursynów, ale zmienił lokalizację, by zwiększyć liczbę swoich klientów. Świadczy im usługi seksualne. Godzinne spotkanie z Kubą kosztuje 350 zł. Jak sam mówi, woli określenie „escort”. Nie uważa się za prostytutkę, twierdzi, że jest chłopakiem do towarzystwa.

ZOBACZ TAKŻE: Prostytutka odchodzi z pracy. Zdjęcie jej ostatniego klienta ZSZOKOWAŁO cały świat

Zainteresowani dobrze wiedzą, jak go znaleźć

Kuba jest gejem, swoje usługi kieruje więc tylko do mężczyzn i zamieszcza oferty na portalach internetowych. Priorytetową kwestią w swojej pracy jest zasada zachowania higieny, zarówno z jego strony, jak i klientów. Zawsze przed spotkaniem ustala, jak będzie wyglądał seks, a w przypadku, kiedy klient życzy sobie doświadczyć sadystyczno-masochistycznych doznań, wspólnie określają granice.

Klienci to głownie żonaci faceci

Na początku dziwiło go to, że jego klientami są mężczyźni, którzy często nie są gejami. Są w związkach z kobietami lub mają żony, chcą spełnić swoje najskrytsze seksualne fantazje, sprawdzić, jak to jest być z drugim mężczyzną. Nierzadko też jego klienci żyją w nieszczęśliwych związkach heteroseksualnych, pomimo tego że są innej orientacji. Boją się ujawnić, dlatego żyją z kobietami i mają rodziny.

Mężczyźni chcą brutalnego ostrego seksu z drugim facetem

Najczęściej mężczyźni szukają mocnych doznań. Lubią przebieranki, chcą brutalnego, ostrego seksu z wyzwiskami i przemocą. Redaktor Golonko zapytał go o najdziwniejszego klienta, z którym uprawiał seks.

– Księża i kibole. Skąd wiem? Bo się z tym nie kryją. Niektórzy wręcz to podkreślają, jakby miało mnie to zachęcić. Sutanna czy chodzenie na żyletę jest dla wielu afrodyzjakiem. Niestety tacy klienci zapominają, że dla mnie największy afrodyzjak to kasa. A to, czym się zajmują, nie jest takie ważne. Na początku dziwili mnie właśnie żonaci faceci, którzy do mnie przychodzili. Teraz nawet ksiądz gej mnie nie dziwi – odpowiedział escort.

Źródło: http://metrowarszawa.gazeta.pl/

ZOBACZ TAKŻE: Prostytutka zdradza nieznany dotąd fetysz klientów. Na tym zarabia się najlepiej

Kiedyś najseksowniejszy żyjący mężczyzna... a dziś?


10 najseksowniejszych tenisistek świata [ZDJĘCIA]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również