UDOSTĘPNIJ
fot. facebook.com/Marcin Dobas

Marcin Dobas kupił w Auchan w Warszawie świeżą makrele. Gdy wrócił do domu i rozpoczął oprawianie ryby , to co wypadło z jej wnętrza wzbudziło w nim najgorsze uczucia.

Zamieszczone przez mężczyznę filmy i zdjęcia pokazują jak z brzucha ryby wypływają setki pasożytów. Najprawdopodobniej były to nicienie. Zdaniem poszkodowanego, jego przypadek nie jest wyjątkiem i na „zarobaczone ryby” mogli trafić inni klienci. W związku z tym pyta kto sprawuje nadzór sanitarny.

Rzecznika prasowy sieci Auchan twierdzi, że wszystkie ryby są pod kontrolą lekarza weterynarii oraz obowiązują je normy jakości i higieny. Jego zdaniem nicienie występują naturalnie na terenach łownych, więc mogą pojawiać w surowych rybach. Dodał, iż po obróbce termicznej spożycie ich nie jest szkodliwe.

Mężczyzna zgłosił sprawę w sklepie, został przeproszony i zwrócono mu pieniądze. Opróćz tego zgłoszono sprawę do Sanepidu, który sprawdzi przeprowadzi postępowanie wyjaśniające.



makrele
Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

wk źródło:gazeta.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również