UDOSTĘPNIJ
fot. Flickr

Projekt wprowadzający zmiany w funkcjonowaniu Sądu Najwyższego jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych, nad jakimi debatował Sejm za kadencji PiS. Jego oponenci ostrzegają – Polska zmierza w kierunku dyktatury. 

Złożony przez posłów PiS projekt, zmieniający zasady funkcjonowania SN, wpłynął do Sejmu wczoraj w nocy. Do końca prace nad nim owiane były tajemnicą.

Nic nie wiem o takim projekcie i myślę, że jestem pierwszą osobą, która powinna otrzymać ten projekt do wglądu – komentowała Małgorzata Gersdorf, I prezes SN.

Tym, co najbardziej szokuje w projekcie, jest art. 87. To właśnie na jego mocy, po wprowadzeniu zmian, usunięci zostaną wszyscy sędziowie SN nie mianowani przez Zbigniewa Ziobrę.

Z dniem następującym po dniu wejścia w życie niniejszej ustawy sędziowie Sądu Najwyższego powołani na podstawie przepisów dotychczasowych przechodzą w stan spoczynku, z wyjątkiem sędziów wskazanych przez Ministra Sprawiedliwości – czytamy w projekcie.

Projekt niepokoi posłów opozycji. Przypominają oni, że mianowani przez PiS sędziowie będą decydowali m.in. o ważności wyborów.

Tak zaczyna się dyktatura. Ziobro ma decydować, kto będzie sędzią w Sądzie Najwyższym. Przypomnę, że SN decyduje o ważności wyborów… – skomentował projekt Borys Budka.

– Na deser – czystka w Sądzie Najwyższym. Kto będzie sędzią, zadecyduje minister. Niepoważne i groźne zarazem. SN decyduje o ważności wyborów – wtórował mu Adrian Zandberg.

źródło: Newsweek

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również