UDOSTĘPNIJ

Od paru dni krąży po sieci fotografia, na którym Dariusz Michalczewski dumnie okazuje swoje wsparcie dla tak zwanych osób LGBT. Jedni uważają, że to efekt wielu stoczonych, ciężkich walk, inni wiwatują kolejną światłą osobę wspierającą tęczowe środowiska. Ciekaw byłem wypowiedzi samego boksera, wynikiem czego na moim ekranie zagościł wywiad Michalczewskiego dla gazety.pl w oprawie komentatora (lub komentatorki) Radia TokFM ? lepiej trafić nie mogłem.

Na wstępie raczeni jesteśmy znaną statystyką na temat prześladowań gejów, lesbijek i innego mieszanego patatajstwa ? rzekomo 44 proc. osób LGBT doświadczyło przemocy z powodu swojej orientacji (dane od Kampanii Przeciw Homofobii, oczywiście, o których wiarygodności napomnę na koniec). Brzmi groźnie, prawda? Jeśli wierzyć tęczowym działaczom, nawet i jedna trzecia społeczeństwa jest LGBT, a blisko połowa z nich doświadcza przemocy – to chyba żyję w innym kraju, bo nie widzę na co dzień band homofobów goniących stada ?osób LGBT?. A tak to powinno wyglądać, jeśli wierzyć. Bazując jednak na zdrowym rozsądku, uważam takie statystyki za bzdury. Skądś te dane jednak KPH wzięła. Komu zadawano te pytania? Czym mogłyby być te akty przemocy?

Ankietę przeprowadzono na grupie 448 osób. W kwestionariuszu były pytania dotyczące między innymi miejsca zamieszkania homoofiary, orientacji seksualnej, danych dotyczących incydentu (czyli swobodny opis, nieudokumentowane sytuacje), informacji o sprawcy. Wiarygodne? No pewnie. Jeśli ankietowany gej był pod wpływem alkoholu, ostentacyjnie okazywał swoją seksualność, zaczepiał innych ludzi i pytał czy z tą orientacją mają problem i ktoś mu w odpowiedzi na to złamał nos ? to także zapewne było traktowane jako przemoc na tle orientacji seksualnej. Nie dajmy się zatem zwariować.

Wracając do Michalczewskiego. Przekonuje, że nie ma problemu z osobami LGBT, bo ?kocha ludzi?, ?nie jest jakimś tam rasistą? dlatego nie ocenia ludzi ze względu na ich orientację seksualną. Rasa? Orientacja? A, chromolić logikę. Jako kontrargument kontestowania homoseksualizmu podał przykład dwóch gejów, którzy mieszkają obok boksera. Byli lubiani i poważani do momentu, w którym któryś z sąsiadów przyuważył ich na pocałunku. Nastawienie środowiska diametralnie się zmieniło, teraz są pogardzani. Osobiście także krytykuję takie podejście, by sprawiać dolegliwości komuś tylko i wyłącznie z samego faktu bycia gejem czy lesbijką. Nikomu w żadne fizjologiczne otwory nie zaglądam, kto jak żyje jego sprawa ? ale jeśli mi sprawi dolegliwość na jakimś polu, nie pozostawiam tego bez reakcji. Tu się z panem Dariuszem zgadzam. Nie jednak z tym, co powiedział dalej, tu trzeba narysować granicę.

Sprytna dziennikarka wiedziała z której strony ugryźć temat, toteż podpowiedziała Michalczewskiemu, że wielu ?homofobów? tłumaczy swoją ?homofobię? wiarą, na co ten nazwał takich ludzi ?zacofanymi psudokatolikami?. Siebie także katolikiem nazywa. Taki z niego katolik, jak z Tomasza Terlikowskiego wegetarianin. Napisał wczoraj dla rp.pl ten prawicowy publicysta, że właśnie na wegetarianizm przeszedł. Co prawda będzie jeść schabowe. Dlaczego? – Nikomu nie wolno zniewalać mnie jakąś doktryną, która bycie wegetarianinem uzależnia od tego, czy jem mięso czy też nie. Jestem wolny i wolno mi określać się tak, jak sam chcę, a każdy, kto uważa inaczej, jest bez wątpienia faszystą, kaczystą, a do tego zapewne pisowcem. I nie zna najnowszych trendów w dziedzinie wegetarianizmu – pisze. Jak z byciem katolikiem i ?katolikiem?. To, że ktoś się za niego uważa, ma niewielki wpływ na to, jak się rysuje rzeczywistość. Nie jest prawdziwym katolikiem ktoś, kto ?głośno śpiewa i rzuca na tacę? (jak zauważył bokser) jak i ktoś, kto nie wierzy w zmartwychwstanie, czystość Maryi czy wierzy w akceptację dla homoseksualizmu przez Boga. Otóż to się nie dodaje.

 

Niejednego ?katolika zaskoczę?, działacza LGBT także ? Bóg nie akceptuje homoseksualizmu jako grzechu i każe go wiecznym potępieniem, jednocześnie kocha samych homoseksualistów i ma nadzieję, że ten wróci na właściwą drogę. Bóg kocha ludzi, nie ich grzechy. Szok, prawda? Sami prawdziwi katolicy także powinni takie stanowisko przyjmować i praktykować, rzecz jasna. Jeśli tego nie robią ? powinni się zastanowić nad swoim uczestnictwem w Kościele, bo stoją w rozkroku.

Bokser wspomniał też o ?myleniu? homoseksualistów z pedofilami, które wynika z niewiedzy i zacofania. Nie do końca, Panie Dariuszu. Wg raportu dr. Paula Camerona z 1993, 30 proc. pedofilów to osoby homoseksualne. Zważywszy na ich procentowy udział w społeczeństwie (1,2 proc., no nawet niech będzie te 3), daje to sporą liczbę, prawda? Coś jak Udział procentowy czarnoskórych w społeczeństwie USA ? 14 proc. i ich procentowy udział w więzieniach ? przeszło połowa. To, że księża molestują chłopców to też nie przypadek. W Kościele jest problem z homoseksualistami a nie pedofilami, ale to zupełnie na marginesie.

Bokser poszczycił się też swoją światową wielokulturowością.

Wiele lat temu, kiedy mieszkałem w Hamburgu, moja sala treningowa mieściła się na Sankt Pauli, czyli w dzielnicy, gdzie znajdują się domy publiczne. Poznałem tam wielu wspaniałych ludzi. Byli wśród nich geje i lesbijki, ale to było dla mnie zupełnie nieistotne, bo oni byli po prostu wspaniali.

Taką otwartość chciałby widzieć także w Polsce. Komentarz wymagany?

Oprócz gejowskich burdeli na każdym rogu, bokser marzy także o adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Chcą tego nie tyle same dzieci, co zboczeńcy. Swoje egoistyczne zachcianki mogą zaspokoić kotem lub psem, bo dzieciom to na dobre nie wychodzi – 31 proc. lesbijek i 25 proc. gejów gwałci wychowywane przez siebie dzieci (Regnerus, 2012).

c1509cabe7d5

Wspomniałem wcześniej o entuzjazmie entuzjastów LGBT. Ja do nich nie należę, należę jednak do zwolenników pluralizmu i uczciwości w dyskusji, dlatego zakończę przytoczeniem głosu z drugiej strony barykady – ich komentarzy:

BRAWO DAREK ! Po tym co powiedziałeś MNIEJSZY WSTYD ŻYĆ W TYM ZAPYZIAŁYM KATOLICKIM GRAJDOŁKU…jakim jest jeszcze Polska na tle reszty Europy… Biskupi mają już gdzieś wiarę, ich „wiarą” jest wyrywanie kasy od państwa i napuszczanie na siebie ludzi….Takimi hasłami jak LGBT, GENDER, i „ZABIJANIE NIENADODZONYCH… Co tydzień mniej więcej jakiś skretyniały biskup wypowiada jakiś prowikacyjny idiotyzmmówi jakiś

A co jeśli Jezus był gejem? Nie miał żony, obracał się wśród facetów, miał jednego umiłowanego ucznia Jana który kład mu głowę na piersi…

Należy pamiętać że kij ma dwa końce!!!

Brawo Panie Dariuszu! Polacy niestety mają kompleksy bycia mężczyznami, bo jak wytłumaczyć ich homofobiczne postawy? Ponadto trzyma ich za pysk kościół katolicki, z gruntu nietolerancyjny, zacofany, zaściankowy. Pan na szczęście obraca się w szerokim świecie i widzi ten polski grajdół z obcej, nowoczesnej perspektywy. Dziękuję za Pana poparcie dla nas, polskich gejów!!!

P.S.

Miałem też wyjaśnić, dlatego podważam wiarygodność raportów KPH i innych tęczowych organizacji. Oni nie działają za darmo – pieniądze dostają od państwa szerokim strumieniem, także od prywatnych darczyńców na walkę z homofobami. Cóż oni by biedni uczynili, gdyby nagle, z dnia na dzień, na świecie nie było ani jednego homofoba? Hajs by się wtedy przestał zgadzać, prawda?

Rzeczony artykuł: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,16646759,Dariusz_Michalczewski__Mowia__ze_sa_katolikami_i_dlatego.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_TokFm

 

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułRówniejsza Polska w równiejszej Europie
Następny artykułCała Europa patrzy na Szkocję!
Kacper K.
Korpopionek, Student WPiA UG, publicysta. Krytyk islamu, przeciwnik relatywizmu, wróg lewactwa.