UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com, defense.gov

Wydawać by się mogło, że Trump prowadzi agresywną politykę wobec Korei Północnej, podczas gdy Południowa to jego najbliższy sojusznik. Jego ostatnie decyzje uświadamiają że to fałszywa teza. Okazuje się, że z Koreą Południową Waszyngton też ma na pieńku, ale na innym froncie.

Donald Trump zadał potężny cios Korei Południowej, swojemu najbliższemu partnerowi z Azji, kiedy pod koniec sierpnia zapowiedział zerwanie umowy o wolnym handlu z tym krajem. Jeszcze podczas kampanii wyborczej obowiązujący między Stanami a Koreą pakt nazywał „najgorszą umową w historii”.

Chodzi o układ NAFTA, w którym występują ogromne dysproporcje. Jak stwierdził Trump, renegocjowana w 2012 roku umowa jest po prostu szkodliwa dla USA. Kiedy objął urząd prezydenta, odszedł od pomysłu wycofania się z układu, ale teraz idea ta wróciła, kiedy okazało się, że istnieją niemałe różnice wśród jego sygnatariuszy.

Trump, wskazując na ogromny deficyt w handlu z Koreą Południową, stwierdził, że „umowa jest nierówna”. Od zerwania jej odciągają prezydenta USA jednak szef Pentagonu James Mattis i doradca ds. bezpieczeństwa narodowego H.R. McMaster. Jak twierdzą, ten ruch zdestabilizowałby sytuację w regionie jeszcze bardziej i otworzyłby Korei Północnej drogę do ataku. Swoją ostateczną decyzję Trump ma wydać w ciągu najbliższych dni.

źródło: msn.com

Tego świat nie widział! Unikalne zdjęcia Korei Północnej

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również