UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikimedia Commons (Katarzyna Czerwińska) - Wikipedia (Apilek)

Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski oficjalnie poinformował obywateli na Facebooku o tym, że Andrzej Duda odmówił objęcia patronatem honorowym Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa Obywateli Polskich na Kresach II RP. Ta decyzja zadziwiła naprawdę wiele osób, więc Kancelaria Prezydenta od razu pośpieszyła z jej wytłumaczeniem.

– No cóż, Panu Prezydentowi widocznie już nie po drodze z rodzinami ofiar UPA i SS Galizien – stwierdził ksiądz Isakowicz-Zaleski w odpowiedzi na oficjalny list, który otrzymał od prezydenta tuż przed obchodami zaplanowanymi na 8-9 lipca. Samo pismo datowane było na dzień 7 lipca.

Prawda dotycząca odmowy objęcia honorowym patronatem wygląda jednak nieco inaczej. Pracownicy Kancelarii Prezydenta szybko wytłumaczyli, że za kilka dni odbędą się obchody pierwszego Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Jako że według nich święto „uczci w sposób godny pamięć o ofiarach mordów na Wołyniu i innych terenach II Rzeczypospolitej w latach 1943-1944”, Andrzej Duda pozostał jedynie przy wspieraniu tej inicjatywy.

Nie wszystkim spodobało się oczywiście tłumaczenie Kancelarii. Dla większości najbardziej istotny był jednak fakt, iż prezydent nie zapomniał o ofiarach wołyńskich i swoim nazwiskiem będzie wspierał obchody ich dnia bez względu na datę.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również