UDOSTĘPNIJ
źródło: facebook.com/MagdaLena Żuk

Sprawa Magdaleny Żuk, choć nie jest o niej już tak głośno, wciąż jest badana. Ostatnie doniesienia dotyczące tajemniczej śmierci Polki pochodzą od detektywów z biura Lampart Detektywi. Ci są przekonani, że śmierć Żuk można powiązać ze śmiercią Karoliny Kaczorowskiej. Nic więcej w tej sprawie powiedzieć nie mogą, gdyż zgody na to nie udzielili im pełnomocnicy rodziny Magdaleny Żuk.

Szum wokół sprawy śmierci Magdaleny Żuk ponownie wywołało oświadczenie biura Lampart Detektywi, które oświadczyło, że zakończyło badanie sprawy śmierci Karoliny Kaczorowskiej. Modelka ta zginęła w styczniu 2016 roku, kiedy to na jednej z imprez w Karpaczu znaleziono jej ciało wiszące na kablu od prostownicy do włosów. Zamieszany w jej śmierć miał być niejaki Kamil P., który trafił już do aresztu śledczego.

Najciekawsze w tym wszystkim jest, że Kamil P. miał być także zamieszany w sprawie śmierci Magdaleny Żuk. Aresztowany, który znany jest również pod pseudonimem „Złoty”, miał mieć kontakty z otoczeniem Markusa, chłopaka Magdy. Ten szybko jednak odciął się od tego i stwierdził, że doniesienia o jego kontaktach ze „Złotym” i wyjazdem do Karpacza to „wierutna bzdura”. Jak podaje biuro Lampart Detektywi, choć próbowało zbadać wszelkie poszlaki, nie otrzymało zgody ze strony pełnomocników rodziny Magdy Żuk.

Utrudnienia przyniósł nam fakt braku odpowiedniej zgody od pełnomocnika rodziców Magdaleny Ż. oraz w kluczowym momencie od jej ojca, a potem jednej z jej sióstr. Ze względu na to, odnośnie sprawy Magdaleny, mogliśmy ograniczać się jedynie do analizy powiązań ze sprawą śmierci Karoliny Kaczorowskiej – mówi przedstawiciel biura.

I tak skomplikowaną sprawę miesza jeszcze bardziej sama prokuratura, która w odniesieniu do ustaleń biura Lampart Detektywi podaje, że „to nie jest prawdziwa informacja”. Wygląda więc na to, że zamiast zapowiadanego przełomu w sprawie śmierci Magdaleny Żuk, narosło wokół niej jeszcze więcej niewiadomych. Niestety, chaos ten sprzyja tym, którzy są zamieszani w jej śmierć, a nas oddala od poznania prawdy.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również