UDOSTĘPNIJ

Aborcja to morderstwo ? zawsze. Dla mnie to dość proste, logiczne oraz spójne i tak też postaram się to poniżej przedstawić. Jednak, bez obaw, nie będę odnosił się do nauk Kościoła Katolickiego, które, co prawda uważam za słuszne, często wywołują alergiczne reakcje.

Czym jest życie? Istota żywa charakteryzująca się procesami życiowymi, a w szczególności przemianą materii, posiada DNA. Kiedy człowiek otrzymuje swoje DNA? Proces jego tworzenia zaczyna się praktycznie z chwilą poczęcia, kwestia godzin. Czy wtedy zaczynają się podziały komórek? Tak. Czy wtedy jest życie? Tak.

Czy zarodek to człowiek? A czym innym? Łososiem? Bocianem? Bakłażanem? Nie. Z chwilą otrzymania swojego DNA, w chwili poczęcia ? stajemy się człowiekiem. Jaka jest granica między zlepkiem komórek, zarodkiem a płodem? Istnieje ona w podręcznikach, w przypadku każdego człowieka ta granica jest różna i nie do określenia w indywidualnym wypadku. Jaka jest granica między powyższymi, a Człowiekiem? Pomijając to, że już zlepek komórek człowiekiem jest, niektórzy miano Człowieka nadają organizmowi świadomemu ? jaka jest jednak granica między człowiekiem w podeszłym wieku a starcem? No właśnie.

Co w przypadku poczęcia w wyniku zgwałcenia? Ukarać należy sprawcę, a nie dziecko. Dokonywanie aborcji z powodu zgwałcenia to ukaranie dziecka śmiercią za czyn dokonany przez biologicznego ojca. To nie wina dziecka, w jaki sposób zostało poczęte. ?A czemu winić matkę tym, że ma urodzić?? ? sorry, life is brutal. Taka ciężka dola kobiet, że rodzą dzieci – to nie wymysł mężczyzn, seksistów i szowinistów. To nie powód do zabójstwa. Zawsze można dziecko oddać do adopcji. ?A potem będzie niechciane, będzie miało depresję i aborcja to lepsze rozwiązanie? – Może dziecko, potem dorosły człowiek, będzie miało problem z brakiem taty czy ze świadomością poczęcia gwałtem? a może nie. ?Troska? o przyszłe samopoczucie człowieka wyrażane zabiciem go zanim się o tym dowie brzmi jak ponury żart. ?Ale zakaz aborcji skazuje taką kobietę na noszenie przez 9 miesięcy >>przypomnienia<< pod sercem? ? nie. Na taki los skazuje kobietę oprawca. Nie osoby, które bronią to dziecko przez zamordowaniem. Takie podejście to przerzucanie odpowiedzialności ze sprawy na obrońców życia. Oczywiście ? takie matki przeżywają tragedię, często są samotne, nie mają wsparcia. Bywają piętnowane, zwłaszcza w małych miejscowościach. To bardzo przykre. Ale to nie powód do tego, by zabijać dziecko.

Co w przypadku chorób? Jestem pewien, że każdy człowiek, choćby najbardziej zdeformowany czy cierpiący w inny sposób ? zapytany o zdanie ? chciałby się urodzić i żyć choćby przez chwilę. Jeśli tak ? będzie wiódł (mniej czy bardziej komfortowe ale) szczęśliwe życie. Jeśli nie ? może popełnić samobójstwo. Wolna wola każdego z nas. Również w moim życiu nie zawsze byłem szczęśliwy, ale za nic w świecie nie chciałbym cofnąć czasu po to, by mnie wyskrobać. Nie można odbierać prawa do decydowania o tym, gdy sam zainteresowany powiedzieć jeszcze nic nie może. Jak powiedział Ronald Regan ? ?zauważyłem, że wszyscy którzy są za aborcją, zdążyli się urodzić?.

Co w przypadku zagrożenia życia matki? Wedle obecnie obowiązującej ustawy z 1993 roku O planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąż, jeśli zagrożone jest życie lub zdrowie matki, aborcję można dokonać do dziewiątego miesiąca. Nie jest to napisane wprost, jednak tylko w przypadku ?uzasadnionego podejrzenia, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego? (czyli też seksu z osobą poniżej 15. roku życia) i ?dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu? (art. 4a pkt. 1 ust. 2 i 3) przyznano górny limit czasowy dokonania aborcji. Stara, rzymska zasada mówi, że prawo nie może wymagać heroizmu. Między innymi w Irlandii prawo stanowi, że odstępuje się od ścigania uczestników aborcji dokonanej z uwagi na zagrożone życie matki (co nadal jest zabronione, lecz nieścigane, warto podkreślić). Natomiast dodanie słów ?lub zdrowia matki? (art. 4a pkt. 1 ust. 1) oznacza, że dokonać aborcji można na tej podstawie, że matka ma depresję? Po aborcji też często ma, o czym poniżej. Co do tego akapitu, mam jedyny dylemat ? z jednej strony uważam, że ciąża i ochrona potomstwa wzywają rodziców (pamiętajmy o dramacie ojców) same przez się do heroizmu a nie ma większego daru niż oddać komuś swoje życie, to z drugiej strony ? nie jestem przekonany, czy powinno się tego wymagać od wszystkich. Pewnie jeszcze długo na to pytanie sobie nie odpowiem.

Czy decyzja o tym, czy urodzić, to wybór matki? Wybrać, to ona może między tym, czy ma ochotę na lody truskawkowe czy waniliowe. Dokonanie aborcji to morderstwo, nie wybór. Często mówią zwolennicy aborcji: ?zakaz aborcji to decydowanie za kobietę!?. Inni jeszcze nazywają opresją, jak Edward Abbey: ?Zniesienie prawa kobiety do aborcji, jeżeli tylko i w czasie kiedy tego chce, zakrawa na obowiązkowe macierzyństwo: formę gwałtu ze strony państwa?. Bzdura. Kobieta po to jest stworzona w gruncie rzeczy, by rodzić dzieci (nie szowinizm, a ewolucja i ciągłość gatunku). Dokonanie aborcji to decydowanie za dziecko o tym, czy żyć. Tomasz Lis napisał: ?Budzi moją odrazę, gdy widzę panów, którzy dostają wzwodu moralnego, wchodząc w rolę dysponentów ciała kobiety?. Znów aborcja czy jej zakaz to nie decydowanie zamiast kobiet o ich ciele ? to decydowanie za dzieci o ich życiu. Sam fakt, że mówimy o ?wyborze matki?, a nie ?wyborze rodziców, ojca? świadczy o tym, że usprawiedliwianie aborcji to wymysł wściekłych, feministycznych wiedźm. Dlaczego ojciec nie ma mieć nic do gadania? Jakim prawem? Jestem przeciwny podejmowaniu decyzji za samych zainteresowanych ? jestem przeciwny decydowaniu za dziecko ? jestem przeciwny aborcji.

Skoro ma wylądować na śmietniku czy w beczce to może lepiej wyskrobać? Taką błyskotliwą myślą podzieliła się słynna wielbicielka Józefa Stalina i apologetka komunizmu, Wisława Szymborska: ?Aborcja jest rozwiązaniem złym, ale bez porównania gorszym rozwiązaniem jest porzucanie niemowląt na śmietnikach, grzebanie ich w lesie czy upychanie w beczce??. Bzdura. Każde dziecko jest poczęte po to, by się urodzić, a nie po to by być przedmiotem dylematu ?skrobanka czy śmietnik?. Cóż to za zastanawianie się, co lepsze? Ani to ani to. To tak, jakby postawić dylemat przed kimś ?co wolisz: strzelić cię w poniedziałek, czy odciąć ci głowę w piątek??. Wszak, jak powiedziała Matka Teresa z Kalkuty: ?Jeśli możemy zaakceptować to, że matka zabija swoje dziecko, to jak możemy mówić innym ludziom, by nie zabijali drugiego człowieka??.

Czy porównanie aborcji do holokaustu to przesada? Niby dlaczego? Co prawda skala jest nieporównywalna (z danych WHO wynika, że rocznie dokonuje się 45-5- mln aborcji), to według nazistowskiej doktryny Adolfa Hitlera, nie wystarczy należeć do gatunku ludzkiego, by żyć ? trzeba spełniać określone wymagania: nie być płodem żydowskim, nie być płodem z zespołem Downa itd. Jakie kryteria trzeba spełniać według obecnie obowiązującej ustawy antyaborcyjnej? Trzeba nie być płodem poczętym ze zgwałcenia, trzeba nie być płodem z zespołem Downa itd? Prawo do życia przysługuje każdemu bez spełniania kryteriów, stąd dalekie mi idee Adolfa Hitlera, dlatego jestem przeciwny aborcji. Prof. Magdalena Środa mówi, że legalna aborcja to miara cywilizacji. Jaką jednak cywilizację ma na myśli??

Czy aborcja ma negatywny wpływ na matkę? Oczywiście, że tak. Bezpłodność, depresje, samobójstwa ? ale o tym się nie mówi. Tym kobietom feministki nie pomagają. Robią to psycholodzy i Kościół. Dlaczego? Bo to nie w interesie przemysłu śmierci, za którym stoją wielkie pieniądze. Od samych klinik aborcyjnych, po przemysł farmaceutyczny i kosmetyczny (gdzie wykorzystuje się łożyska, same płody). Czy politycy walczą o aborcję, bo tak im każe serce, przekonanie, poglądy? O to chodzi co najwyżej naiwnym działaczom, skrzywionym feministkom i niedoinformowanemu społeczeństwu. Tym ?na górze?, jak zwykle, o pieniądze.

Czy obecna ustawa antyaborcyjna to ?rozsądny kompromis?? Według Aleksandra Kwaśniewskiego ?choć nie rozwiązuje problemu, służy normalizacji sytuacji w Polsce?. W teorii stoi w obronie zgwałconych matek, rodziców narażonych na większą niż normalnie troskę z powodu choroby dziecka i zagrożonemu życiu lub zdrowiu matki. W rzeczywistości lekarz dostaje łapówkę, stwierdza na papierze, że dziecko jest chore lub matka ma depresję ? czego nikt potem nie weryfikuje ? i aborcja może być przeprowadzona w świetle prawa. Nawet wtedy, gdy dziecko mogłoby już żyć w inkubatorze jako wcześniak (nie tylko w Chinach, ale i w Kanadzie oraz niektórych stanach USA aborcja jest legalna do 9. miesiąca włącznie). Dziecko jest mierzone, by wiedzieć, ile trucizny wstrzyknąć. Nie wiemy, jak to odczuwa dziecko ? wiemy natomiast, jak czuje to osoba dorosła. Taki środek powoduje masywny zawał serca, czyli bardzo bolesną śmierć. Następnie wywoływany jest sztuczny poród. W Stanach (jak i pewnie na całym świecie) około jedna na siedem takich aborcji (wiadomo, że nie jest mowa o tej poprzez wyszarpywanie z macicy fragmentów dziecka) kończy się niepowodzeniem ? dziecko rodzi się żywe. Jest ono reanimowane, umieszczane w inkubatorze? Nie. Ono wedle prawa jest już martwe. Trzeba więc prawu uczynić zadość i odstąpić od reanimacji ? pozostawia się takie dziecko samo sobie w łóżeczku, aż umrze. Z głodu, wyziębienia. Nie sądzę, by w Polsce odbywało się to inaczej.

Nie dla aborcji. W każdym wypadku. Na koniec tego lakonicznego wywodu pozwolę sobie na trochę emocji. Współczuję kobietom, które (często opuszczone) dokonały aborcji targane wielkimi emocjami, dla których to była tragedia lub które tego żałowały po czasie. Im należy się pomoc i miłosierdzie. Natomiast kobietami, które uczyniły z aborcji środek antykoncepcyjny i biologicznymi ojcami (bo na miano mężczyzny czy ojca nie zasługują), którzy swoje kobiety do aborcji nakłaniają, żarliwie gardzę i pluję im w twarz.

Mam nadzieję, że udało mi się przekonać do zmiany zdania choćby jedną osobę.

Dziękuję,
Kacper Krojna.

P.S.
W odpowiedzi na pierwsze zarzuty, chciałbym ubiec kolejne: Zarzucanie mi braku doświadczenia życiowego, empatii czy wyobraźni jest bezpodstawne ? kiedyś byłem zwolennikiem aborcji w przypadku zgwałcenia. Zmieniłem zdanie. Argumenty ?za? są mi znane i według mnie są pozbawione podstaw.
P.P.S.
Uwaga w zasadzie uniwersalna: konstruktywne krytykowanie tekstu, wyrażenie odmiennej opinii nie polega na obrażaniu autora, przypisywaniu mu mniej czy bardziej wyimaginowanych cech, zachowań i tak dalej. ;)

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPrawo (nie)aktywne
Następny artykułWymyśl sobie wroga i ruszaj na wojnę
Kacper K.
Korpopionek, Student WPiA UG, publicysta. Krytyk islamu, przeciwnik relatywizmu, wróg lewactwa.

Zobacz również