UDOSTĘPNIJ

Na jaw wychodzą kolejne szokujące szczegóły w sprawie ataku na brytyjski parlament. Okazuje się, że cała akcja była dobrze zorganizowana.

Z ogromnego chaosu informacyjnego zaczyna wyłaniać się obraz zaplanowanego, zmasowanego ataku na parlament.

Wiemy już na pewno, że napastników było przynajmniej kilku. Jeden z nich próbował wedrzeć się do parlamentu z pomocą maczety. Przynajmniej jeden inny strzelał z broni palnej do osób znajdujących się w pobliżu parlamentu. To jednak nie wszystko.

Już wcześniej informowaliśmy, że na Westiminister Bridge doszło w tym samym czasie do wypadku samochodowego. Teraz jednak można stwierdzić z niemal 100% pewnością – o wypadku nie ma mowy.

Auto potrąciło nawet kilkanaście osób, po czym zderzyło się z bramą w pobliżu parlamentu.

Według medialnych doniesień, w wyniku całej akcji rannych mogło zostać nawet kilkadziesiąt osób. Dokładna liczba z pewnością zostanie ustalona w najbliższych godzinach – miejmy nadzieję, że nie będzie ona rosnąć. Na razie informacje podawane są chaotyczne, a niektóre z nich sobie zaprzeczają. Jeden z napastników został postrzelony lub zastrzelony przez policję. Los pozostałych jest jeszcze nieznany.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również