UDOSTĘPNIJ

Podczas analizy użytych pigmentów na jednym z obrazów van Gogha odkryto coś niesamowitego! Zachowały się na nim szczątki owada.

Vincent van Gogh to holenderski malarz żyjący w XIX wieku. Jego twórczość, dzięki żywej kolorystyce i emocjonalnemu oddziaływaniu, wywarła wpływ na sztukę wieku XX, choć za życia był raczej twórcą nieznanym. Zmarł w wieku 37 lat w wyniku postrzału z broni palnej – prawdopodobnie samobójczego.

Nikt się tego nie spodziewał

Okazuje się, że Vincent van Gogh na swoich obrazach ujął o wiele więcej niż widok gaju oliwnego z miejscowości Saint-Rémy we Francji. Badacze z Muzeum Nelsona-Atkinsa w Kansas City analizując jeden z obrazów z cyklu „Gaj oliwny” po ponad 100 latach, odkryli pozostałości pasikonika.

Jak to się mogło stać? Istnieje duże prawdopodobieństwo, że malarz tworzył swoje działa na świeżym powietrzu, co sprzyjało pojawianie się na jego obrazach intruzów.

Owad został zauważony podczas szczegółowej analizy pigmentów na obrazie. Przeciętny człowiek nie jest w stanie go zauważyć, ponieważ pasikonik jest zbyt mały – brakuje mu klatki piersiowej i brzucha.

Owady często gościły na płótnach

Warto wiedzieć, że nie był to jedyny obraz, na którym uwieczniły się szczątki owadów. „Mam z tym nieustannie do czynienia. Z czerech płócien, które dostaniesz musiałem usunąć co najmniej sto much.” – pisał Vincent w 1885 roku liście do swojego brata.

Dzięki temu odkryciu pojawiła się nadzieja na określenie pory roku w której powstał obraz, ale ostatecznie nie udało się tego ustalić.  Ciekawostką jest, że niektóre części obrazu prawdopodobnie pierwotnie były bardziej nasycone kolorem czerwonym.

Tak wygląda oryginalny obraz Vincenta van Gogha:

Źródło: wsedno24.pl

Najbardziej przerażające stworzenia, jakie żyją na naszej planecie

Niesamowite zdjęcia kosmosu [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również