UDOSTĘPNIJ
fot. Wikipedia/Platforma Obywatelska RP/tOrange.biz

Kiedy na jaw wyszło, że były minister transportu, Sławomir Nowak wyrusza na Ukrainę, wiele osób podejrzewało, że tak naprawdę jest to ucieczka przed konsekwencjami jego działalności w resorcie. Teraz okazuje się, że ponownie wpadł w niemałe kłopoty.

W październiku 2016 roku Nowak został prezesem ukraińskiej państwowej agencji drogowej, Ukrawtodor. Wiele wskazuje jednak na to, że jego tamtejsza kariera już dobiega końca.

Narodowa Agencja Ukrainy ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) zarzuciła Nowakowi łamanie przepisów związanych z walką z korupcją w kierowanej przez niego agencji. W odpowiedzi zapewnił on, że wszystkie ze wskazanych uchybień zostaną niezwłocznie zbadane.

Jestem wdzięczny MAZK za uwagę poświęcaną działalności Ukrawtodoru i za wymienienie niedociągnięć w opracowanym wcześniej programie antykorupcyjnym. Wyciągnęliśmy już odpowiednie wnioski wobec odpowiedzialnej za to osoby – zapewnił Sławomir Nowak.

Mimo tego rodzaju zapewnień przyszłość byłego polskiego ministra w agencji pozostaje niepewna. Jego dawni polityczni przeciwnicy drwią, że potrzebował niespełna roku, by ponownie stać się gwiazdą afery korupcyjnej.

źródło: fakty.interia.pl

Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również