UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/barbaranowacka

Jeżeli naprawdę uważaliby, że to jest próba puczu, to gdzie jest prezydent? Na nartach. Oni sami pokazują, że nie traktują protestów poważnie. Traktują to jako gierkę polityczną między Prawem i Sprawiedliwością a konserwatywną opozycją siedzącą w Sejmie i nikt nie zrobi kroku wstecz. A powinni.

Natomiast dla większości społeczeństwa spoglądającego na tę sytuację zza ekranów, to jest niezrozumiała walka o nie wiadomo co, to jest obrzucanie się obelgami i symboliczne przejście PiS-u z tego jak się kreowali na antysystemowców do grupy elit walczących o swoją rację. To jest dziwna strategia Prawa i Sprawiedliwości, nie pomoże Polkom i Polakom oraz w funkcjonowaniu państwa. Pomoże tylko pogłaskać ego Jarosława Kaczyńskiego. 

Mamy jakiś festiwal selfie z sali parlamentarnej, kiedy na ulicy, po przeciwnej stronie, siedzą ludzie, marzną i protestują w geście solidarności z posłami, którzy być może „zagrali się” taktycznie.

Przestańcie sobie robić selfie.

Barbara Nowacka w TVN24

1 KOMENTARZ

  1. Prezydent udaremnił próbę puczu. Puczyści nie wiedzieli gdzie jest prezydent i nie mogli go zatrzymać.
    Po próbie pokazania w telewizji dwóch pobitych prowokatorów ,w świat miały pójść komunikaty, że rządzący używają brutalnej siły do rozpędzania demonstrantów przed SEJMEM. Liczono na szybki napływ większej liczby ludzi i wywołanie zamieszek tym razem, w obronie pobitych demonstrantów.
    Po położeniu się na ulicy jednego z prowokatorów przez megafon podawano ,że jeden z demonstrantów został powalony i brutalnie pobity przez policjantów. Co dzieje się dziś z tymi prowokatorami ? Czy jest na nich jakiś paragraf, czy uda się im uniknąć kary.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ