UDOSTĘPNIJ

W czasie, gdy konflikt pomiędzy Andrzejem Dudą i Zbigniewem Ziobro staje się coraz bardziej zaogniony, obserwatorzy polskiej sceny politycznej starają się znaleźć punkt w historii znajomości polityków, który zaważył na dalszej współpracy. Jednym z nich może być wywiad z 2014 roku, w którym minister sprawiedliwości nazwał obecnego prezydenta „Judaszem, który poszedł za srebrniki do Kaczyńskiego”.

– Pan poseł Duda zawdzięcza swe istnienie w polityce mnie i posłowi Mularczykowi i zachowuje się bardzo nieładnie swoimi wypowiedziami o zdrajcach. Na posła Dudę oddawano głosy, bo sądzono, że jest jeszcze moim zastępcą w ministerstwie sprawiedliwości – twierdził bezpośrednio 3 lata temu Zbigniew Ziobro w wywiadzie dla wSieci. W tej samej rozmowie minister sprawiedliwości nazwał Dudę „Judaszem” oraz posunął się do dość nietypowej groźby.

– Nie chciałbym zniżać się do jego poziomu, ale jak będzie trzeba, przypomnę mu fakty, które były dla niego niemiłe – powiedział wtedy Ziobro. Jak powszechnie wiadomo, nie zdecydował się jednak na upublicznienie kompromitujących Andrzeja Dudę materiałów.

Gdy treść wywiadu została odświeżona, wiele osób zaczęło zastanawiać się, czy obecne zatargi między politykami nie są skutkiem tego typu opinii ministra na temat prezydenta, którymi ten dzielił się publicznie kilka lat temu. Jeżeli rzeczywiście problem leży na poziomie prywatnych relacji, prawdopodobnie jego szczegóły ujrzą wkrótce światło dzienne.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również