UDOSTĘPNIJ
Fot. Pxhere - Wikimedia Commons (Javid44)

1 września w Galerii Dominikańskiej zlokalizowanej we Wrocławiu oficjalnie otwarto pierwszą w Polsce restaurację sieci Max Burgers. Jest to szwedzka firma, której właściciele stanowczo twierdzą, że mogą konkurować z takimi gigantami, jak na przykład McDonald’s. Kolejne lokale zostaną wkrótce otwarte w Warszawie oraz Gdańsku.

W krótkiej rozmowie z dziennikarzami portalu gazeta.pl prezes sieci, Richard Bergfors, odpowiedział na serię pytań dotyczących planów  ekspansji na krajowym rynku. Zdradził także, że do tego typu działań zainspirował go ojciec, który zawsze bardzo dobrze wspominał nasz kraj.

– Zdajemy sobie sprawę z tego, że pierwsze skrzypce gra w Polsce McDonald’s, jednak biorąc pod uwagę wielkość rynku i liczbę mieszkańców nawet oni są tu mali. Polska gospodarka ma się świetnie i stale rośnie. Wraz z nią rośnie również klasa średnia, a my widzimy dla siebie niezagospodarowaną lukę w rynku burgerów klasy premium. Polska żywność jest bardzo wysoko ceniona w całej Europie. Macie ku temu odpowiednie warunki, a my zamierzamy korzystać z dostaw lokalnych producentów – opowiedział Bergfors o wejściu jego firmy na polski rynek.

– Nasz plan zakłada uruchomienie w całej Polsce mniej więcej 200 restauracji w przeciągu najbliższych 10 lat. Przypuszczalnie potem będziemy chcieli tę liczbę nawet podwoić. Koncentrujemy się raczej na samodzielnych lokalach, niebędących częścią dużych centrów handlowych – zdradził także prezes sieci restauracji.

Max Burgers powstało w 1968 roku jako rodzinna firma. W Szwecji zdążyło już zdobyć popularność większą niż McDonald’s oraz Burger King. Czas pokaże, czy w Polsce uda się powtórzyć ten sukces.

Tak żyją nieprzyzwoicie bogate dzieci rosyjskich oligarchów [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również