UDOSTĘPNIJ
fot. Maxpixel, pixabay

Ta metoda medytacji łamie wszelkie konwencje. Przy okazji czyni ją znacznie przyjemniejszą. Medytacja przez masturbację zdobywa ogromną popularność, ale na nieszczęście panów, oferowana jest tylko kobietom.

Orgazmiczna medytacja, jak nazywane są te praktyki, ma podwójne korzyści. Jej beneficjentki nie tylko zwracają uwagę na polepszanie się jakości ich życia seksualnego ale i samej medytacji.

Wadą zajęć jest bez wątpienia ich cena. Jedna sesja kosztuje aż 147 funtów – w przeliczeniu 800 zł. Zdaniem uczestniczek zajęcia warte są jednak tej sumy. Udział w nich prowadzi do „zwiększenia świadomości, poprawy intymności w związku i generalnego podniesienia umiejętności osiągania orgazmu”.

Przebieg zajęć jest dosyć zaskakujący. Medytacja poprzez masturbację nie jest dobrym rozwiązaniem dla osób wstydliwych – kobieta jest stymulowana na oczach całej grupy. Najpierw rozbiera się od pasa w dół, następnie praktyk gładzi jej łechtaczkę przez 15 minut. Cała grupa, złożona z kobiet i mężczyzn przygląda się tej scenie i słucha jak prowadzący opisuje pochwę danej pani.

Pomysł „orgazmicznej medytacji” zaproponowała w 2001 roku Nicole Daedone z San Francisco. Dziś metodę tę praktykuje 10 tys. osób w samej w Wielkiej Brytanii.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również