UDOSTĘPNIJ
fot. flickr/wikimedia/ Piotr Drabik

Wielu Polaków jest oburzona najnowszą decyzją prezydenta Stanów Zjednoczonych. W czasie trwania amerykańskiej kampanii wyborczej Donald Trump obiecywał Polakom, że zajmie się kwestią zniesienia wiz dla naszych rodaków. Wygląda jednak na to, że szybko zmienił on zdanie w tej kwestii.

Nie dość, że nie zanosi się, by w najbliższym czasie zniesiono wizy dla Polaków, to w dodatku jej uzyskanie może teraz okazać się znacznie trudniejsze za sprawą nowych pytań, które administracja Donalda Trumpa wprowadziła do kwestionariusza skierowanego do osób ubiegających się o wizę do Stanów Zjednoczonych. Do tej pory podawano w nim między innymi informacje na temat wykształcenia, rodziny, zarobków, czy podróży zagranicznych w ostatnich latach.

Dla Donalda Trumpa do jednak wciąż zbyt mało, by pozwolił on obcokrajowcom wjeżdżać do rządzonego przez siebie kraju. Teraz w kwestionariuszu znajdzie się cała sekcja poświęcona aktywności w portalach społecznościowych.

Od tej chwili osoby ubiegające się o wizę będę musiały podawać między innymi swoje ,,unikatowe nazwy użytkownika” używane w jakiejkolwiek usłudze internetowej służącej do ,,tworzenia lub udostępniania treści” w ciągu ostatnich pięciu lat. Chodzi tutaj o portale takie jak np. Facebook czy Instagram.

Urzędnicy konsularni będą mogli również wymagać od wnioskodawców podawania wszystkich dotychczasowo używanych adresów e-mail czy numerów telefonów. Teoretycznie wypełnianie wszystkich pól kwestionariusza jest dobrowolne, jednak na dole formularza wyraźnie napisano, że brak informacji ,,może opóźnić lub uniemożliwić przetwarzanie indywidualnego wniosku wizowego”.

– Po prostu nas oszukał, potraktowano nas jak śmieci, a nie równorzędnych partnerów i sojuszników. Szkoda, bo mimo że nie mam prawa głosu, to popierałem go z całego serca. Wiem od znajomych Polaków mieszkających w Stanach, że dużo Polaków na niego głosowało, przede wszystkim dlatego, że obiecywał naszym rodakom więcej niż Clinton. Wychodzi na to, że zostaliśmy jako naród oszukani i wykorzystani do głosów. Chciało by się powiedzieć: klasyk – mówi Adam Szczerski z Warszawy, który zamierza pracować w USA i stara się o wizę.

http://wiadomosci.gazeta.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również