UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Coraz więcej kobiet w Norwegii wstępuje do wojska. Tylko tego lata, co trzeci rekrut wcielony do armii na stałe był płci żeńskiej. Norweżki już od czterdziestu lat mogą na ochotnika dostać się do wojska. Jednak dopiero od niedawna śpią w koszarach razem z mężczyznami.

Norweskie kobiety zostały objęte poborem w 2013 roku, kiedy to ówczesny premier, Jens Stoltenberg, przeforsował z pomocą niemal całego parlamentu prawo ustanawiające pobór także dla kobiet. Norwegia nie tylko weszła wtedy w wąskie grono krajów, w których pobór dotyczy kobiet, ale wyznaczyła też nowe standardy.

Zgodnie z ideą „degenderyzacji” kobiety zostały wcielone do koszar razem z mężczyznami. Razem z nimi biorą też udział w ćwiczeniach i manewrach wojskowych. Dowódcy bardzo chwalą sobie obecność pań wśród wojaków.

„Dzięki temu mam większą możliwość wyboru. (…) W czasie działania, posiadanie kobiet w wojsku to duża zaleta. Mają one dostęp do tej części populacji do której często nie mają dostępu mężczyźni, np. przy zbieraniu informacji wywiadowczych” – mówi porucznik Pal Berglund.

Na obowiązkową służbę i dzielenie koszar z mężczyznami większość z kobiet nie narzeka. Zdaniem 18-letniej Marianne Westum, którą niedawno powołano do wojska, „dobrze, że obie płcie mają takie same szanse”.

„Dobrze, że kobiety i mężczyźni otrzymują taką samą szansę. Taka służba pozwoli odciąć pępowinę. Moim celem jest stanie się bardziej niezależną, nauczenie się pracy w zespole, poznanie przyjaciół z innych środowisk. Po prostu chcę stać się dojrzalszą” – mówi Westum.

Westum nie narzeka też na przymus spania w pomieszczeniach wraz z mężczyznami. 18-latka potwierdza, że szybko przyzwyczaiła się do ich obecności, a relacje między nimi są czysto koleżeńskie.

Zdaniem ekspertów, takie mieszane koszary działają na korzyść relacji kobiety-mężczyźni. Według nich, wspólne spanie zmniejsza ryzyko występowania molestowania seksualnego. Działać ma w tym wypadku zjawisko „degenderyzacji”, które sprawia, że przeciwne płcie postrzegają się nie jako obiekty seksualne, ale jak rodzeństwo.

„Uważamy, że wystawienie na wzajemną obecność zwiększy tolerancję akceptację oraz zrozumienie siebie nawzajem” – mówi Nina Hellum z Norweskiego Instytutu Badań Obronności.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

źródło: skandynawia.info
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również