UDOSTĘPNIJ
Fot. pixabay.com/gosiak1980

Bardzo śmiałą deklarację na swoim twitterowym koncie złożył poseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński. Wybrany z okręgu kieleckiego parlamentarzysta obietnicą z pewnością zaskarbił sobie sympatię sporej części opinii publicznej, jednak jej realizacja może go zrujnować.

Poseł PiS obiecał pomoc prawną wszystkim uczestnikom marszu niepodległości, którzy zostali nazwani faszystami przez polityków lub dziennikarzy. Polityk podkreśla, że każda z nich ma prawo do obrony swego dobrego imienia i dołoży wszelkich starań, by stworzyć im taką możliwość.

Nawet kilkadziesiąt tysięcy

Dominik Tarczyński w swoich obietnicach wykazał się sporą fantazją, zapewniając, że wsparcie od jego kancelarii otrzyma każdy, który o nie poprosi, nawet jeśli chętnych byłoby… kilkadziesiąt tysięcy.

– Każda osoba która brała udział w Marszu Niepodległości i została nazwana faszystą ma prawo pozwać szkalujących ją polityków. Zachęcam do kontaktu z moim biurem poselskim. Zapewnię wsparcie prawne w pozwach. Nawet jeśli będzie ich kilkadziesiąt tysięcy. Dość tego kłamstwa! – napisał poseł na Twitterze.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że Tarczyński próbuje na całej sytuacji zbić kapitał polityczny, a jego obietnice są z gatunku tych nie do spełnienia. Poseł PiS chciałby chyba nawiązać do tradycji Komitetu Obrony Robotników i stanąć w roli obrońcy uciśnionych patriotów. Niebawem dowiemy się jak potraktują obietnicę Tarczyńskiego uczestnicy marszu i czy rzeczywiście oskarżeni o nazizm ludzie oblężą jego kancelarię.

Fot. twitter.com

Źródło: prostozmostu.pl

Aleksander Kwaśniewski skończył 63 lata - oto najlepsze MEMY z jego udziałem!

Jak Tusk zachowywał się w szkole? Oburzające! 10 nieznanych faktów z jego życia

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również