UDOSTĘPNIJ

Szanse na wielkie zmiany w relacjach na linii Rosja-USA? To coraz mniej możliwy scenariusz. Prezydent USA nie zamierza się ugiąć. Donald Trump zażądał od Rosjan zwrotu Krymu, co niejako przekreśla szanse na rychłe polepszenie wzajemnych stosunków. 

Już w czasie kampanii wyborczej Donald Trump był oskarżany o sprzyjanie Rosji. Gdy został prezydentem-elektem rozpowszechniano informacje, jakoby Rosjanie byli w posiadaniu kompromitujących materiałów, którymi szantażują miliardera z Nowego Jorku. Trump podkreślił, że wszelkie tego typu wiadomości są fałszywe.

Trump niejednokrotnie wyraził swój podziw wobec prezydenta Federacji Rosyjskiej. Zapowiadał również, że będzie się w stanie dogadać z Władimirem Putinem. Media spekulowały, że USA ograniczą obecność na wschodniej flance NATO, zrezygnują z wspierania Ukrainy i zniosą sankcje nałożone na Rosję. Nic takiego się jednak nie zapowiada. Trudno więc o zmianę w relacjach na linii USA-Rosja.

Rzecznik Białego Domu Sean Spicer przekazał komunikat prezydenta USA odnośnie Krymu i Ukrainy. Donald Trump żąda zwrotu Krymu oraz ograniczenia obecności wojskowej na terenie Ukrainy. Zdecydowana deklaracja padła podczas konferencji ws. rezygnacji Michaela Flynna ze stanowisko doradcy prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego. Flynn odszedł w związku z oskarżeniami o ożywione kontakty ze stroną rosyjską.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również