UDOSTĘPNIJ

W najnowszym raporcie Najwyższej Izby Kontroli dotyczącym prowadzenia w Polsce polityki prorodzinnej możemy wyczytać, że ta praktycznie nie istnieje.

Jak pisze NIK polskiej polityce prorodzinnej brakuje długofalowego, strategicznego planowania. Ogranicza się ona do pojedynczych, nieskoordynowanych ze sobą działań, które nie są wpisane w żaden szerszy plan na poprawienie sytuacji rodzin w Polsce i przynoszą jedynie doraźne, punktowe efekty.

Zdaniem NIK winny jest sposób zarządzania na tym polu, który obecnie wygląda tak, że to resort finansów decyduje odgórnie ile pieniędzy w danym roku budżetowym zostanie przeznaczonych na politykę prorodzinną. To do tej decyzji dostosowuje się odpowiednie działania. Jak pisze NIK, aby prowadzić skuteczną politykę prorodzinną procedura ta powinna być odwrotna – należy najpierw określać cele i priorytety a dopiero później dopasowywać do nich odpowiednie fundusze.

Na zarzuty odpowiedział minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz w porannym wywiadzie dla TVN24:

– Kiedy przez lata nie działo się nic w polityce prorodzinnej, to było dobrze, nie było żadnych raportów. Kiedy przeprowadziliśmy największe zmiany od 1989 r., systemowe, nie wyrywkowe, to teraz stawia się zarzuty, z którymi kompletnie nie mogę się zgodzić.

– Nie dam wmówić sobie, ani obywatelom, że w tym obszarze nic się nie wydarzyło, że nie ma strategii – dodał.

Przypomnijmy, że w 2013 roku współczynnik dzietności w Polsce wynosił 1,32 dziecka na kobietę, co dało to Polsce 212 miejsce w 224-miejscowym rankingu The World Factbook opublikowanym przez CIA. Obecnie wskaźnik ten oscyluje w tych samych granicach, notując nieznaczny spadek na 1,30 dziecka na kobietę.

Polecamy subskrybować kanał Pikio TV na Youtube co można zrobić pod tym LINKIEM

Polub Pikio.pl, by być na bieżąco:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również