UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Andrzej Zbrożek, flickr.com

Mateusz Morawiecki jeszcze na początku swojej kadencji jako minister finansów zapowiadał ostateczne zwycięstwo nad wyłudzeniami podatku VAT i szarą strefą. Ostatnie dane udostępniane przez resort finansów miały być rewelacyjne – w sobotę pisaliśmy o rekordowym spadku deficytu. Jak wskazuje jednak NIK, nic takiego się nie stało.

Kilka tygodni temu, w maju, Morawiecki pozwolił sobie na odtrąbienie zwycięstwa. Minister rozwoju i finansów poinformował, że jego niesamowity plan uszczelnienia budżetu i ograniczenia korupcji się sprawdza. Tylko w 2016 roku system podatkowy miał zostać uszczelniony o kilka miliardów złotych. Jak zapowiedział minister, jeszcze lepiej ma to wyglądać w przyszłości.

– W pierwszym roku naszych rządów, czyli w 2016 r., uszczelniliśmy system podatkowy o kilka miliardów złotych, głównie z VAT-u, w drugim będzie to przynajmniej kilkanaście miliardów złotych, a w kolejnym roku musi to być dwadzieścia kilka – trzydzieści miliardów złotych z samego VAT- u, nie licząc pozostałych podatków – oświadczył Morawiecki.

Tymczasem Najwyższa Izba Kontroli postanowiła zbadać prawdziwość hurraoptymistycznych słów Morawieckiego. Z kontroli NIK wynika, że Morawiecki mydli Polakom oczy. Urzędnicy Izby zbadali czy walka z szarą strefą daje efekty. Choć dostępne dokumenty pozwalały na zbadanie działań ministerstwa finansów jedynie do połowy 2016 roku, okazało się, że przez 6 pierwszych miesięcy tego roku nic się nie wydarzyło.

NIK już zapowiada dalszą kontrolę kolejnych okresów uprawiania przez MF niesamowitej polityki Morawieckiego. Kontrolerzy Izby mówią jednak, że nie wierzą w jego zapewnienia. W dokumentach nie tylko nie znaleźli dowodów na to, że plan ministra działał do połowy 2016 roku, ale nie dało się z tych danych prognozować korzystnych zmian w późniejszych okresach. NIK miażdży tym samym Morawieckiego i ujawnia, że działanie jego planu to jedynie bajka.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również