UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org

Były lider Brytyjskiej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) ma spore problemy. Wielki przeciwnik Unii Europejskiej, który przekonał Brytyjczyków do Brexitu, obecnie jest na celowniku FBI. Wszystko w związku z podejrzeniami o szemrane kontakty z Moskwą.

Jak podaje brytyjski The Guardian, amerykańskie służby zainteresowały się byłym politykiem UKIP, kiedy wyszło na jaw, że ten kontaktował się potajemnie z Rosjanami. To bardzo ważne dla prowadzonej przez agentów sprawy dotyczącej kontaktów ludzi Trumpa z Kremlem. Farage pomagał bowiem Trumpowi w jego kampanii wyborczej i miał swój wkład w sukces obecnego prezydenta USA.

Funkcjonariusze FBI twierdzą, że polityk mógł być kolejną wtyką Rosjan wśród otoczenia Donalda Trumpa. Co więcej, Farage ma także dobre kontakty z założycielem WikiLeaks – Julianem Assange’em. Ten także miał być zamieszany w manipulacje przy amerykańskich wyborach prezydenckich. Sam Farage odpiera wszelkie zarzuty i twierdzi, że nigdy nie miał kontaktów z Rosjanami.

Nie wierzę w to, nie mam żadnych związków. Nigdy nie byłem w Rosji. Nigdy nie prowadziłem żadnych interesów w Rosji – mówi były lider UKIP.

Takie tłumaczenia nie docierają jednak do FBI, które przypomina Farage’owi sprawę z września 2016 roku. Wtedy to świat obiegła wieść, że rosyjska telewizja prokremlowska, Russia Today chciała zatrudnić byłego lidera UKIP jako swojego dziennikarza. Sam Farage twierdził wówczas, że „bardzo poważnie myśli nad tą decyzją”. Choć w końcu odmówił, sympatia miała pozostać do dziś.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również