UDOSTĘPNIJ

Buty, o których mowa to inżynierskie dzieło sztuki. Polski produkt chwalą żołnierze jednostek specjalnych z całego świata, począwszy od amerykańskiej DELTY kończąc na polskim GROM-ie. 

Na fenomenalne buty nadaje się jedynie skóra zwierząt z pastwisk, dookoła których nie ma drutu kolczastego.

– Chodzi o to, żeby zwierze nie otarło się o taki drut. Nawet maleńka skaza dyskwalifikuje skórę. Będzie przeciekała w trudnych warunkach klimatycznych – tłumaczy Bogusław Kupczak, jeden ze współwłaścicieli firmy Kupczak Products z Krotoszyna portalowi InnPoland.pl.

Buty nie mają prawa przeciekać. Przed sprzedażą wirują kilka godzin w wodzie. Jakakolwiek kropla na powierzchni czy wewnątrz produktu eliminuje towar z użycia. Wcześniej skóra przechodzi proces wodoodpornej impregnacji.

Sznurówki butów nie mają prawa zamarznąć w temperaturze nawet -50 stopni celsjusza.

– Chodzi o to, żeby żołnierz przy skokach z dużej wysokości gdzie panują ekstremalne warunki nie połamał sobie nóg podczas lądowania – komentuje komandos z jednostki GROM.

Obuwie wewnątrz posiada specjalną osłonę z kuloodpornego aramidu, jak również wzmacniany spód ochraniający przed odłamkami. Podeszwa VIBRAM zapewnia dodatkowo doskonała przyczepność na śliskim podłożu.

Niestety, ze względu na oszczędności polskie wojsko nie kupuje tych butów. Produkcja idzie na eksport, choć najczęściej towary sprzedawane są na rynkach zagranicznych pod nazwą innego producenta.

specshop

źródło: innpoland.pl

fot. SpecShops

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykuł„Palisz? Będziesz wyglądał jak Czubaszek”
Następny artykułGderanie na śniadanie
Wiadomości Pikio
Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również