UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia Commons/Kiepski1, M. Swierczynski

Temat reperacji wojennych wciąż buzuje w mediach wszystkich stron politycznej barykady. Sejm pod przewodnictwem PiS-u przygotowuje nawet w tej chwili ekspertyzę, jakie straty ludzkie i finansowe poniosła Polska w czasie II wojny światowej.

W Polsce zwraca się uwagę tylko na roszczenia wobec Niemiec. Zupełnym milczeniem pomija się krzywdy, jakich doznał nasz kraj ze strony Związku Radzieckiego. Temat postanowił poruszyć poseł ugrupowania Kukiz’15.

Stanisław Tyszka, wicemarszałek sejmu z ramienia ruchu Kukiza, zadał na Twitterze pytanie retoryczne, które poruszyło internautów i spowodowało konsternację w szeregach partii rządzącej.

– Pytanie, dlaczego J.Kaczyński i A.Macierewicz poruszają tylko kwestię odszkodowań od Niemiec, a nie wspominają o odszkodowaniach od Rosji? – napisał na portalu społecznościowym Tyszka.

Pytanie jest słuszne. Krzywdy ze strony ZSRR, którego Rosja jest spadkobiercą, obejmują nie tylko kresy wschodnie zabrane nam na początku wojny. Zgodnie z umowami poczdamskimi Polska powinna współuczestniczyć w reparacjach wojennych, których beneficjentami był Związek Radziecki. A nie ma żadnych dokumentów, które potwierdzałyby, że dostaliśmy z tej kwoty choćby złotówkę.

ZOBACZ TAKŻE:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również