UDOSTĘPNIJ

Już w tym miesiącu dokonać się ma hucznie zapowiadana rekonstrukcja w ekipie Beaty Szydło. Wydawało się, że nazwiska ministrów, którzy opuszczą skład rządu, są pewne. O niektórych mówiło się bowiem zdecydowanie więcej niż o innych. Jest jednak niemałe zaskoczenie.

Minister cyfryzacji, Anna Streżyńska, była wymieniana wśród tych, którzy są „pewniakami” do wyrzucenia z rządu. Będąca w konflikcie z ministrem Antonim Macierewiczem Streżyńska, miała ulec znajomościom szefa MON i wkrótce odpaść z Rady Ministrów. Niemal wszyscy byli tego pewni. Nagle jednak nastąpił zwrot akcji. Sama minister przekonuje bowiem, że „kocha cyfryzację i nigdzie się nie wybiera”, bo „na to nie zasłużyła”.

 – Uważam, że jako resort tak zmieniliśmy rzeczywistość i samą instytucję, że nie zasłużyliśmy. Udowodniliśmy, że cyfryzacja jest bardzo ważna dla ludzi. Jest naszą pozytywną agendą w relacjach międzynarodowych, szczególnie unijnych i szkoda by było to niszczyć. Kocham cyfryzację i nigdzie się nie wybieram – mówi Streżyńska.

Rząd niespójny i skłócony

Jak przyznaje minister, w samym rządzie nie brakuje tarć i konfliktów. Streżyńska przyznaje, że cały czas znajduje się pod presją innych ministerstw, które chcą wejść w kompetencje jej resortu. Co więcej, Streżyńska ujawniła, że nawet Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, próbowało wykorzystać swoje siły, by przejąć kontrolę nad jej pracą.

W każdej grupie są różne zdania. Nie zawsze nasze propozycje spotykają się z entuzjazmem ze strony resortów, które jeszcze niedawno były właścicielami tych tematów. Sprawy związane z naszą tożsamością, czyli to, co określa mnie, jako obywatela, były w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Stąd naturalne dążenie, by kontrolować mocniej, niż wypadałoby z ich kompetencji, ten obszar rzeczywistości – podkreśla minister.

źródło: rmf24.pl

22 najbardziej wpływowe kobiety świata - Szydło wysoko w rankingu


Oto najbogatsze i najbiedniejsze województwa! Przepaść między pierwszym miejscem a resztą PORAŻA

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również