UDOSTĘPNIJ
foto: YouTube

„Kapłan-nacjonalista” – zna go cała Polska. Ks. Jacek Międlar otrzymał „całkowity zakaz wszelkiej aktywności w środkach masowego przekazu, w tym w środkach elektronicznych”. Co, jeśli będzie go łamał? Czy w imię patriotyzmu ksiądz może łamać śluby posłuszeństwa, które składał, gdy wstępował do zgromadzenia? Bynajmniej.

Najpierw chcę przypomnieć tym, którzy „bronili” ks. Lemańskiego, czy innych jemu podobnych o tym, co robili. Więc niechaj „obrońcy wolności słowa” nie krzyczą teraz, że ks. Międlar ma siedzieć cicho, skoro mu tak nakazano, gdyż robicie z siebie hipokrytów. Zapewne będziecie tak robić – wasza wola. Jednak nazywajmy rzeczy po imieniu – to jest hipokryzja.

A co z ks. Jackiem Międlarem? Czy może walczyć z „niesłusznym nakazem”? Nie, nie może.

Skoro wybrał powołanie kapłańskie w zgromadzeniu to obowiązuje go posłuszeństwo. Niezależnie od tego, czy krzyczy „wielka Polska” czy „wolny rynek” czy „dostęp do broni” – ma zakaz aktywności w środkach społecznego przekazu. I ma go przestrzegać. Amen. Koniec. Kropka. Bez dyskusji. I mam nadzieję, że się dostosuje, bowiem potrzeba w Kościele jedności.

Jeśli będzie jednak zakaz łamał, poniesie słuszne konsekwencje. On sam zaś okaże się hipokrytą i zdrajcą – zdradzi wtedy bowiem Kościół i swoje zgromadzenie. Nieważne, jakich argumentów i szczytnych intencji będzie się używać w jego obronie. Przypominam – komunizm i narodowy socjalizm też miały „szczytne intencje”. Libertarianizm również jest ozdabiany w takowe. Nawet mordowanie ludzi zwane „aborcją” przywołuje się jako szczytne intencje. Ale to wszystko nieważne – są sprawy obiektywne, których się nie przeskoczy. Zło jest złem. Posłuszeństwo posłuszeństwem, a zakaz zakazem. Na ołtarzu nie ma miejsca na symbol falangi, a w zakazie od przełożonego w zgromadzeniu księży nie ma miejsca na podważanie słuszności zakazów i ich łamanie.

Św. o. Pio był posłuszny, mimo straszliwych doświadczeń oraz szykan – jak wiemy, niesłusznych i okrutnych – dzięki czemu został świętym. Buntował się szatan. Ksiądz Międlar musi podjąć decyzję, po której stronie stanie.