UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

Niemiecki Związek Wypędzonych skrytykował niedawno politykę polskiego rządu, nazywając ją prowokacją. Te słowa na pewno nie przysporzą powszechnie nielubianej w Polsce organizacji wielu sympatyków. Autorem wypowiedzi jest sam przewodniczący organizacji. 

Spór wokół polskich roszczeń finansowych wobec Niemiec nie kończy się, a oficjalne stanowisko w nim zabrał także Niemiecki Związek Wypędzonych. Organizacja zrzesza Niemców wysiedlonych z terenów po II wojnie światowej przyłączonych do Polski, m.in. Mazur czy Dolnego Śląska. Przewodniczący BdV, Bernd Fabritius osobiście sformułował oświadczenie Związku.

– Wprowadzone do dyskusji przez polski rząd PiS roszczenia reparacyjne wobec Niemiec pozbawione są jakiejkolwiek prawnej i moralnej legitymacji. PiS wrzucił ten temat jako celową prowokację w gorącej fazie kampanii wyborczej w Niemczech. Nikt tutaj nie powinien dać się na to nabrać – czytamy.

BdV zwrócił uwagę, że wojna jest jednym z wielu wydarzeń we wspólnej najnowszej historii obu krajów. Przypomniano o I wojnie światowej, oczywiście wypędzeniu Niemców z terenów, które stracili w wyniku wywołanej przez siebie wojny oraz kwestie wstąpienia naszego kraju do Unii Europejskiej.

Rząd w Warszawie wezwano także do zaprzestania prowokacji i skupieniu się na wypełnianiu unijnych traktatów dotyczących mniejszości etnicznych i językowych. Związkowi chodzi tutaj o znaczną mniejszość niemiecką w Południowej Polsce. Do pomysłu uzyskania reparacji krytycznie odniósł się także rzecznik rządu RFN, Steffen Seibert. Stwierdził w piątek, że jak dotąd żadne oficjalne pretensje nie zostały zgłoszone, a z punktu widzenia Berlina wszelkie kwestie z tym związane zostały już uregulowane.

źródło: dorzeczy.pl

Czy Hitler był uzależniony od narkotyków? Zaskakujące fakty o zbrodniczym dyktatorze

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również