UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay

W zeszły poniedziałek światem wstrząsnęła wiadomość o tym, że w Berlinie doszło do zamachu terrorystycznego. Ludzie poszli jednak spać ze świadomością, że zamachowiec został złapany. Dopiero nad ranem wyszła na jaw okropna pomyłka funkcjonariuszy, którzy złapali nie tego mężczyznę. 

Przez kilkanaście godzin terrorysta z Berlina przebywał na wolności i był uzbrojony, a policja nie potrafiła go znaleźć. W końcu funckjonariusze zastrzelili Anisa Amriego. Okazuje się jednak, że poszukiwania mogły zakończyć się dużo wcześniej.

Policja dysponowała zdjęciem zamachowca, jednak zwlekała z jego opublikowaniem. Wszystko przez niemieckiego polityka, który naciskał, aby funkcjonariusze tego nie robili. Przez Tilla Steffena opóźnienie w publikacji zdjęcia wynosiło aż 12 godzin! W tym czasie prawdopodobnie setki ludzi minęło Anisa Amriego nie mając pojęcia, że jest obecnie najbardziej poszukiwanym człowiekiem na Ziemi.

Skąd taka absurdalna decyzja? Till Steffen z Zielonych obawiał się bowiem, że publikacja zdjęcia Amriego będzie powodem do publikacji mnóstwa rasistowskich komentarzy. Teraz część Niemców domaga się, aby Steffen podał się do dymisji.

– Anis Amri zabił już 12 ludzi, ale zamiast użyć wszystkich możliwych środków aby go złapać, polityk z Hamburga był bardziej przejęty komentarzami na Facebooku. – skomentował Richard Seelmaecker z CDU.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również