UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay.com/twitter.com

Niemieccy komentatorzy kwestionują związki pomiędzy napływem uchodźców a zamachami terrorystycznymi. Wszystko kilka dni po zastrzeleniu berlińskiego zamachowca.

Niemiecki tygodnik „Der Spiegel” otwarcie pisze, że Niemcy muszą pozostać społeczeństwem otwartym.

– Przyczyną terroryzmu nie jest fala uchodźców, terroryzm powstaje w chorych mózgach bojowników Państwa Islamskiego i innych islamskich organizacji. Wykorzystują one czasami falę uchodźców, ale nie potrzebują jej. Nieprawdą jest, że gdyby nie było uchodźców, nie byłoby terroryzmu w Europie. Wolność ma swoją cenę, ponieważ rozszerza możliwości, także te szkodliwe. Wie to każdy, kto poszukuje nadzwyczajnych wolności, wsiadając ma motocykl czy latając paralotnią – podkreśla największy niemiecki magazyn polityczny.

Zdaniem „Spiegla” państwa przykładające szczególną uwagę do bezpieczeństwa są z reguły dyktaturami. Magazyn zastrzegła, że pomimo zaniedbań ze strony rządu Angeli Merkel nie ponosi ona winy za zamach.

„Sueddeutches Zeitung” podkreśla, iż przyjazd Amriego do Niemiec był możliwy dzięki umowie z Schengen z 1995 roku. Dziennik twierdzi, że wrogowie obcokrajowców i islamscy fanatycy wzajemnie się wspierają.

– Kto mieszkał kiedykolwiek w państwie, w którym miny i drut kolczasty uniemożliwiały podróże, ten wie zapewne, dlaczego swoboda przemieszczania się jest niezbywalnym elementem wolności. Angielski zwolennik izolacji Nigel Farage i francuska prawicowa nacjonalistka Marine Le Pen znów domagają się likwidacji zasad Schengen. To frapujące, jak wrogowie obcokrajowców i islamscy fanatycy wzajemnie się wspierają – czytamy w gazecie.

Natomiast „Die Welt” nawołuje Niemców do rozwiązywania międzynarodowych konfliktów, takich jak wojna w Syrii.

– Oburzenie, żałoba i przygnębienie dominują w Berlinie, nie odczuwa się jednak ani nadmiernego strachu, ani tym bardziej paniki. Pomimo zakończonego sukcesem pościgu za Amrim każdy zamach niszczy kawałek zaufania w to, że demokratyczne państwo prawa jest w stanie chronić życie swoich obywateli. Jeżeli jednak nie zaangażujemy się w kształtowanie ładu globalnego, konflikty uderzą nas tym mocniej, co spowoduje, że sparaliżuje nas strach – ostrzega autor artykułu w „Die Welt”

wk

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również