UDOSTĘPNIJ
źródło: pexels.com, flickr.coom

W stanie krytycznym jest kobieta, którą mąż chciał zabić w okrutny sposób. 38-letni obywatel Niemiec, przywiązał bowiem swoją małżonkę za szyję do haka holowniczego samochodu i przez 5 minut ciągnął po jezdni. Gehenna matki rozgrywała się na oczach jej 2-letniego syna.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Hameln. W niedzielę około godziny 18:00 38-letni mężczyzna zaciągnął swoją żonę na ulicę, gdzie zawiązał jej pętlę na szyję, a drugi koniec sznura zaczepił o hak holowniczy samochodu. 28-latka przez 250 metrów była ciągnięta po ulicy. Z samochodu, który prowadził 38-latek, całe zajście obserwował 2-letni syn pary.

Okrutny mąż miał uprzednio ranić żonę ostrym narzędziem. Jak podają bowiem niemieckie media, 28-latka miała rany kłute, które miały być zadanie kobiecie jeszcze podczas kłótni w domu, na chwilę przed ciągnięciem jej za wozem.

Po przejechanych trzech ulicach i około 5 minutach ciągnięcia kobiety za samochodem, lina, do której była przywiązana kobieta, obluzowała się i 28-latka spoczęła na jezdni. Kobietą natychmiast zajęli się przechodnie, którzy wezwali policję i karetkę. Ofiara została przewieziona do szpitala, gdzie lekarze wprowadzili ją w stan śpiączki. Wciąż toczy się walka o jej życie.

Jeszcze tego samego wieczoru na komisariat policji zgłosił się 38-letni mąż kobiety. Mężczyzna przyznał się do popełnionego czynu. Postawiono mu zarzut usiłowania zabójstwa. 38-latek nie wyjawił motywu swoich działań.

Wiadomo jednak, że małżeństwo nie pochodzi z Niemiec. Zarówno mąż jak i żona należą do dużych kurdyjskich klanów. W 2013 roku wzięli tradycyjny muzułmański ślub, ale kiedy kilka miesięcy później okazało się, że Kurdyjka jest w ciąży, mąż zostawił ją samą z dzieckiem. 38-latek nie oddał jednak złota i prezentów, które otrzymał w posagu. Od tamtego momentu trwa konflikt między rodzinami.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


źródło: wprost.pl, polsatnews.pl, rmf24.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również