UDOSTĘPNIJ

Od wielu lat wrogowie polityczni Donalda Tuska zarzucają mu, że jego polityka była pobłażliwa wobec Niemiec. Choć jego zwolennicy nie wierzyli w te rewelacje, nowe światło na to zagadnienie może rzucić ta książka. Niemieccy dziennikarze ujawnili w niej coś, co nazwali „największą tajemnicą Tuska”. Są przekonani, że były premier ma znacznie bliższe kontakty z Angelą Merkel, niż można byłoby sądzić.

Niemieccy dziennikarze Ralf George Reuth i Günther Lachmann opisują historię Tuska w swojej książce pod tytułem „Pierwsza miłość Angeli M”. Według nich kanclerz Niemiec zna byłego premiera Polski od lat. Ich pierwsze kontakty datowane są na lata 80., kiedy Tusk miał działać jako… agent Stasi pod pseudonimem „Oscar”.

Jak donoszą niemieccy dziennikarze, przeszłość niemieckiego agenta wywiadu ma być największą tajemnicą Tuska. Dla autorów książki wypowiadali się byli wysocy oficerowie Stasi, a nawet SB. Wszyscy ci mieli potwierdzić, że „Oscar” to faktycznie Tusk. Poza ich słowami nie ma jednak żadnych twardych dowodów, by potwierdzić te rewelacje.

Wśród przeciwników Tuska już pojawiły się głosy, że takimi dowodami ma dysponować Angela Merkel. Niemiecka kanclerz mogłaby wykorzystywać je do sterowania Tuskiem. Choć nie sposób tego potwierdzić, komentatorzy wskazują na bezkonfliktowy stosunek byłego premiera Polski wobec Niemiec. Podejrzany dla nich ma być także fakt, że dotąd Tusk nie zabrał głosu w tej sprawie, choć kiedy PiS jeszcze było w opozycji, wyzywanie od byłego agenta Stasi było powszechne.

Wszystkie te doniesienia spotykają się jednak ze sporym oporem wśród Polaków. Nie brak głosów, według których to bzdury wyssane z palca tylko po to, by uderzyć w byłego premiera Polski. Nie ulega jednak wątpliwości, że gdyby takie obciążające Tuska dokumenty wyszły na jaw, polityk zostałby zniszczony.

źródło: newsweb.pl

Jak Kaczyński zaczynał karierę zawodową? Nie zgadniesz! Pierwsze prace polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również