UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org, pixabay.com

Zdemolowane i zrabowane sklepy, spalone samochody, zniszczone ulice i 476 rannych policjantów – tak z grubsza plasują się straty, jakich dokonali uczestnicy zamieszek podczas G20 w Hamburgu. Skala zniszczenia Hamburga jest ogromna. Heiko Maas, minister sprawiedliwości Niemiec, prosi inne kraje o pomoc w wyłapywaniu odpowiedzialnych za burdy.

Maas zaapelował do innych krajów Europy. W swojej odezwie poprosił je o pomoc, gdyż skala zniszczeń jest nieproporcjonalnie większa od liczby osób złapanych przez policję. Dotąd do więzienia trafiło 51 uczestników zamieszek, a miasto wciąż liczy straty. Już pewne, że te przekroczą 10 mln euro.

– W UE nie powinno być miejsca na polityczną przemoc, niezależnie od tego, jakimi motywami kierują się sprawcy. Analizujemy obecnie zdjęcia i nagrania wideo, by zidentyfikować sprawców. Jesteśmy przy tym skazani na pomoc naszych zagranicznych partnerów – mówił Maas.

Maas zwrócił się w swojej odezwie zwłaszcza do władz Francji, Hiszpanii i krajów Skandynawii, ponieważ obywateli tychże państw było wśród uczestników zamieszek najwięcej. Jak podkreślił niemiecki polityk, bez pomocy z zagranicy, Niemcy nie będą w stanie wyłapać i ukarać skrajnie lewicowych bojówkarzy odpowiedzialnych za zniszczenie Hamburga.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również