UDOSTĘPNIJ

Niemieckie władze nie ukrywają swojego olbrzymiego zdziwienia na reakcję polskiej strony. W sprawie specjalny komunikat wydało niemiecki resort obrony.

Ministerstwo Obrony Niemiec wyraża zdziwienie reakcją polskiej strony na słowa szefowej resortu Ursuli von der Leyen. Rzecznik resortu Jens Flosdorff podkreślił, że jest zdumiony tym, jak Warszawa potraktowała wypowiedź niemieckiej minister.

Strona polska skrytykowała czwartkową wypowiedź von der Leyen, która wprawdzie nie krytykowała Polski, ale zdaniem wielu, popełniła spore faux pas.

Cytat wyrwany z kontekstu

Podczas programu w telewizji publicznej ZDF minister obrony narodowej Niemiec wprawdzie pozytywnie wypowiadała się na temat Polski, jednak część jej wypowiedzi nie spodobała się polskiej stronie.

Oburzenie nad Wisłą wywołało zdanie „musimy wspierać ten zdrowy demokratyczny opór młodego pokolenia w Polsce”. Przedstawiciele niemieckiego MON bronią się, że podawany przez polskie media cytat został zniekształcony i wyrwany z kontekstu.

Mam wrażenie, że wypowiedzi, które wywołały w czasie weekendu w Polsce konsternację, zostały wyrwane z kontekstu i częściowo zmienione w mediach społecznościowych. Radzę każdemu dziennikarzowi, który zajmuje się tym tematem, by przyjrzał się cytatom w oryginale, dostępnym w archiwum – twierdzi Jens Flosdorff.

Rzecznik niemieckiego MON podkreśla również, jak ważnym partnerem dla swoich zachodnich sąsiadów jest Polska.

– Polska jest dla Niemiec partnerem o wyjątkowym znaczeniu. Istniejąca od wielu lat intensywna współpraca z Polską w dziedzinie polityki obronnej nacechowana jest zaufaniem, nie tylko w NATO, lecz także w Unii Europejskiej. Nasze kraje realizują wiele interesujących projektów kooperacyjnych – komplementował Polaków rzecznik niemieckiego MON.

Źródło: tvn24.pl

Jak wiele aut ma Dariusz Rosati? Kto by pomyślał! Najbogatsi polscy europosłowie [ZOBACZ!]

Gdzie żyje się taniej: w Polsce czy na Białorusi? PIORUNUJĄCA różnica!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również