UDOSTĘPNIJ
fot. publicdomainpictures

Media obiegła bardzo przykra informacja. W czasach tak trudnych dla Trybunału Konstytucyjnego zmarł jeden z jego sędziów. Prof. Lech Morawski miał 68 lat.

Sędzia piastował swoją funkcję od zaledwie paru miesięcy. Nie był dopuszczony do orzekania przez prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego. Należał do grona sędziów wybranych przez Prawo i Sprawiedliwość i zaprzysiężonych przez prezydenta kolejnej nocy po wyborze.

Morawskiego do orzekania dopuściła dopiero Julia Przyłębska, która z nominacji PiS zastąpiła Andrzeja Rzeplińskiego. Profesor był mocno powiązany z partią rządzącą. Należał do honorowego komitetu poparcia Andrzeja Dudy i komitetu naukowego dwóch Konferencji Smoleńskich.

Alma Mater profesora był Uniwersytet im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pracował w nim jako kierownik Katedry Teorii Państwa i Prawa.

Za Morawskim ciągnęły się dwie kontrowersyjne sprawy. Jedna dotyczyła konferencji na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Oksfordzie. Profesor był jej prelegentem. Mimo sprzeciwu prowadzącego debatę prof. Timothy’ego Endicotta, specjalisty z zakresu filozofii prawa, bronił polityki PiS.

To iluzja, że są apolityczni, neutralni sędziowie. Korupcja rujnuje mój kraj. Kto tego nie weźmie pod uwagę, nie zrozumie, dlaczego większość Polaków popiera działania rządu – mówił w czasie konferencji.

Drugą niewygodną historią z życia Morawskiego, był wypadek na autostradzie A1, który miał spowodować. Handlowiec Andrzej Peruga, który brał udział w kolizji, doznał poważnych obrażeń ciała.

O śmierci profesora poinformowało w komunikacie prasowym biuro Trybunału Konstytucyjnego. Morawski miał 68 lat.

źródło: Onet, Newsweek

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również