UDOSTĘPNIJ

Największe media obiegła dziś dramatyczna informacja ze świata sportu. Nie żyje wielki mistrz, który ceniony był na całym globie za swą ogromną pracowitość i nieprzeciętny talent. Odszedł on nagle w wieku 56 lat.

Fredy Schmidtke, który w swej owocnej karierze zdobył tytuły mistrza olimpijskiego i świata w kolarstwie torowym, zmarł niestety na zawał serca. Pomimo usilnych prób pomocy, nie udało się uratować jego życia. Największym życiowym sukcesem sportowca okazał się złoty medal igrzysk w 1984 roku w Los Angeles.

ZOBACZ TAKŻE: Cała Europa w żałobie. Zmarł jeden z największych Polaków

Nie żyje mistrz

Schmidtke był prawdziwym wirtuozem jazdy 1 km ze startu zatrzymanego. Medale mistrzostw świata zdobywał aż czterokrotnie. Po złoto udało mu się sięgnąć podczas prestiżowych zawodów w 1982 w Leicester.

Po zakończeniu genialnej kariery kolarz niezmiennie związany był ze sportowym światem. Prowadził on bowiem sklep ze sprzętem dla sportowców w Kolonii. Co zadziwiające, największą popularność zdobył on w Paragwaju, gdzie jego twarz zobaczyć można było na… znaczku pocztowym.

Schmidtke odszedł w wieku 56 lat. Bez wątpienia zostanie jednak zapamiętany jako wzór dla młodych pokoleń kolarzy.

ZOBACZ TAKŻE: UPADEK! Największa w historii kompromitacja polskiego sportowca przed kamerą

Znani ludzie, którzy opuścili nas w 2017 roku


Co stanie się z nami po śmierci? 10 niesamowitych teorii

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również