UDOSTĘPNIJ
Źródło: facebook.com/niemczyk.malgorzata

O legendzie polskiej siatkówki pamięta niewielu. Jolanta Molenda urodziła się w 1963 roku, grała w klubach ŁKS Łódź, Czarni Słupsk, potem znów wróciła do ŁKSu. W obu klubach zdobywała najwyższe trofea polskich rozgrywek siatkowych. Wystąpiła również w 117 meczach reprezentacji Polski w piłce siatkowej. Zmarła 16 marca 2017 roku.

Po zakończonej karierze została zupełnie zapomniana, sama zaś, przeżywszy rodzinne tragedie, pogrążyła się w alkoholizmie. Jej choroba spowodowała, że odwróciły się od niej dzieci, straciła wszystko, co posiadała i została bezdomna. Mieszkającą na ulicy i sypiającą w parkach odnalazł ją dziennikarz TVNu Robert Jałocha.

Dzięki reportażowi jego autorstwa Jolanta Molenda otrzymała wsparcie i odzyskała nadzieję. Zaczęła walkę ze swoją chorobą, opiekę nad nią roztoczyły koleżanki z drużyny. Zaczęła wychodzić z alkoholizmu i wydawało się, że może być już tylko lepiej. Niestety – łańcuch dobrych wiadomości przerwała ta zła. Jolanta Molenda nie żyje.

Siatkarka zmarła przedwcześnie, zaledwie w wieku 53 lat. O jej śmierci poinformowała za pomocą serwisu Facebook inna siatkarka – Małgorzata Niemczyk:

 – Zmarła Jolanta Molenda wielokrotna wicemistrzyni i mistrzyni Polski oraz zdobywczyni Pucharu Polski. Wszystkie tytuły zdobyła zarówno z ŁKS-em Łodź, jak i Czarnymi Słupsk. Jola wchodziła w skład starej gwardii zawodniczek od których uczyłam sie grać w siatkówkę – napisała o niej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ