UDOSTĘPNIJ

Zmarła niesamowita aktorka i piosenkarka znana z nieskazitelnej urody i cudownego głosu. I choć znali ją widzowie na całym świecie, to w Polsce zyskała szczególny i niekwestionowany rozgłos. Wszystko to dzięki niezwykłej popularności, jaką zapewnił jej hitowy serial Polsatu i TVP – „Dotyk Anioła”.

TVP i Polsat

Widzowie Polsatu i TVP pokochali Bellę Reese. Przy każdej emisji „Dotyku Anioła” zbierali się przed telewizorami, aby oglądać przepiękną aktorkę. To właśnie dzięki niej, serial w tych stacjach bił rekordy popularnosći

Urodzona 6 lipca 1931 roku w Detroit Della Reese zdobyła sławę na przełomie lat 50. i 60. Była aktorką i piosenkarką gospel, ale wszyscy zapamiętamy ją z serialu „Dotyk anioła”, który był w Polsce prawdziwym hitem, emitowany w latach 1994-2003. W Polsce pokazywany był przez TVP1, TV Puls i w telewizji Polsat. To właśnie widzowie tych stacji na zawsze zapamiętali piękną aktorkę.

ZOBACZ TAKŻE: Na jej bajkach wychowały się pokolenia Polaków. Zmarła dzisiaj

Rola życia

Della Reese jako aktorka zadebiutowała 44 lata temu w filmie telewizyjnym „The Voyage of the Yes”. Mogliśmy podziwiać ją w ponad 30 produkcjach. Były to zazwyczaj seriale telewizyjne.  Rola w serialu „Dotyk anioła” to była niezaprzeczalnie „rola życia” zmarłej aktorki. Serialową Tess grała przez 9 lat, aż do roku 2003. To właśnie Reese śpiewała w serialu piosenkę z czołówki – „Walk With You”. Rozpoznawalność przyniósł artystce także hit Don’t You Know”. Mało kto wie, że w 1969 roku artystka prowadziła również własny talk-show.

ZOBACZ TAKŻE: Zmarła popularna aktorka. Nikt nie wierzył w jej chorobę

Zmarła otoczona miłością

O śmierci aktorki poinformowała rodzina. Della Reese od kilkunastu lat chorowała na cukrzycę, ale nie wiemy, czy to było przyczyną jej śmierci. Jej mąż, Franklin Lett, napisał jedynie, że „odeszła w niedzielę, w swoim kalifornijskim domu, otoczona miłością”.

Źródło: plejada.pl

12 szokujących faktów o śmierci, które zmrożą ci krew w żyłach

Gwiazdy, które przeżyły rodzinną tragedię [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również