UDOSTĘPNIJ
Źródło: www.manchestereveningnews.co.uk

Nic nie wskazywało na tragedię, jaka wydarzy się niebawem. Niespodziewanie zmarła 6-letnia Layla Rose Ermenekli z Wielkiej Brytanii. Choroba, na którą cierpiała, nie dawała żadnych objawów. Piątkowy poranek zaczął się, jak każdy inny – dziewczynka czuła się świetnie, jak zwykle poszła do szkoły i emanowała energią. Po południu zaczęła skarżyć się na bardzo silne bóle głowy i brzucha. Miała wysoką gorączkę i słabła z każdą minutą. Niezwłocznie przewieziono ją do szpitala, gdzie w ciągu 12 godzin zmarła. 

Przerażająca diagnoza

Lekarze z Royal Oldham Hospital nie mieli najmniejszych wątpliwości, z jaką chorobą mają do czynienia. W swojej karierze medycznej nie spotkali się jeszcze z tak tragicznym przypadkiem. Dziewczynka cierpiała na najcięższą z możliwych form zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.

Błyskawiczny morderca

Rano dziewczynka była pełna energii, czuła się świetnie, a po południu walczyła o życie na intensywnej terapii. W sobotę rano serduszko dziewczynki przestało bić. Pomimo przeprowadzonej reanimacji nie udało się jej uratować.

„Usnęła, uśmiechając się do mamusi tak, jak robiła to zawsze” – powiedziała Hannah, wieloletnia przyjaciółka rodziny, a także organizatorka zbiórki pieniężnej na ich rzecz.

Obserwuj swoje dziecko i szybko reaguj!

Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych często daje objawy w momencie, kiedy choroba rozwinęła się już w bardzo zaawansowanym stopniu. Dlatego należy szybko reagować. Już w ciągu kilku godzin od pojawienia się pierwszych niepokojących sygnałów stan chorego może ulec drastycznemu pogorszeniu i doprowadzić do śpiączki lub śmierci. Dzieci są szczególnie podatne na tę przypadłość. Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych jest wywołane bakteriami i wirusami, przenosi się drogą kropelkową. Do najczęstszych objawów należą silne bóle głowy, wymioty oraz dolegliwości neurologiczne.

Jak nazywa się syn Doroty Gawryluk? Niespotykane! Najdziwniejsze imiona dzieci polskich gwiazd

8 zdumiewających faktów o współczesnych terrorystach

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również