UDOSTĘPNIJ
Fot. Flickr (Piotr Drabik)

Chociaż prezydentowi Lechowi Wałęsie wciąż przysługuje ochrona ze strony BOR, minister Mariusz Błaszczak zapewniał niedawno w wywiadach, że funkcjonariusze nie będą chronić go podczas blokady miesięcznic smoleńskich. Jak się jednak okazuje, polityk PiS zdecydowanie nie ma w tej kwestii racji.

Jak stanowczo potwierdził w rozmowie z Radiem ZET były wysoki rangą oficer Biura Ochrony Rządu, policja ani żadne inne służby porządkowe nie mogą siłą usunąć z demonstracji osoby ochranianej przez BOR. Jako że byłemu prezydentowi wciąż przysługuje specjalna ochrona, rozpędzające manifestantów służby musiałyby bić się najpierw z funkcjonariuszem Biura Ochrony Rządu.

– Ochroniarz z BOR-u nie może pozwolić na zatrzymanie czy wyprowadzenie byłego prezydenta z manifestacji – przekonywał zdecydowanym tonem rozmówca Radia ZET. Słowa ministra Błaszczaka okazały się więc całkowicie niezgodne z prawdą. Stoją także w zdecydowanej opozycji do przepisów prawa. Jeśli Lech Wałęsa rzeczywiście zdecyduje się wziąć udział w blokadzie miesięcznicy smoleńskiej, oficerowie BOR będą więc musieli stać przy jego boku.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również