UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com

Brytyjczycy w ostatnim referendum dokonali właściwego, z punktu widzenia swojego interesu narodowego, wyboru. Opuścili wspólnotę, która przez lata się zdeprawowała. My natomiast, zamiast zastanawiać się nad sposobami rozwiązania problemów, które Brexit wywołały (np. rzesze najeźdźców z Bliskiego Wschodu), dyskutujemy o jakichś bzdurach.

Nieprzypadkowo napisałem o najeźdźcach. Nie są bowiem uchodźcami osoby wciskane m.in. nam przez liderów UE. Uchodźcy przecież uciekają przed wojną, a w Grecji czy Macedonii, skąd mają być relokowani imigranci, żadna wojna nie jest prowadzona.

Najeźdźcy, którzy są nam wciskani przez UE, w wielu krajach Europy, w szczególności zachodniej, wszczynają burdy, zwiększają poziom przestępczości, molestują i gwałcą kobiety. Mamy i tak zbyt wiele swoich problemów (np. kryzys demograficzny), żeby jeszcze dokładać sobie problemów związanych z bliskowschodnimi najeźdźcami.

Natomiast uchodźcom należy pomóc. Jest to obowiązek moralny. Naprzeciw temu wychodzi choćby niedawno przedstawiony przez Konferencję Episkopatu Polski pomysł stworzenia tzw. korytarzy humanitarnych dla uchodźców, przy współpracy z Caritas, dzięki którym potrzebujący pomocy byliby bezpiecznie transportowani z miejsca działań wojennych do Polski.

Jednak nie o to chodzi, żeby przenieść wszystkich Syryjczyków i Irakijczyków do Europy i po problemie. Nigdy walka z efektami nie daje lepszych rezultatów od walki z przyczynami. Przyczyną uciekania ludzi przez wojną jest wojna. Jeżeli więc chcemy, aby skutki tej wojny przestały pustoszyć także i nasz kontynent, musimy doprowadzić do jej zakończenia.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również