UDOSTĘPNIJ

Prawo i Sprawiedliwość dotarło do momentu, w którym swoimi działaniami szkodzi samo sobie, jak nigdy dotąd. Polityczny samobój, którego wbiło sobie teraz, jest historyczny i może zaważyć o losach ekipy rządzącej. Opozycja bije na alarm, że poprzez nowe prawa cofniemy się w czasie.

Reforma sądownictwa przeprowadzana przez Prawo i Sprawiedliwość i prezydenta Andrzeja Dudę trwa już kilka miesięcy. W tym czasie doświadczyliśmy nieoczekiwanych zwrotów jak prezydenckie weto, protestów i wielu deklaracji. Teraz PiS strzeliło sobie historycznego samobója.

ZOBACZ TAKŻE: Wojna PiS z Dudą! Oto najmocniejsze konsekwencje weta, mogą usunąć Prezydenta

Zmiany, przez wielu uważane za koniec trójpodziału władzy, nieubłaganie zmierzają ku finalizacji. Nowe projekty ustaw budziły kontrowersje już od dawna, lecz nigdy tak jak teraz. Wszystko za sprawą posła PO Krzysztofa Brejzy, który odnalazł analogie między proponowanymi zmianami, a porządkiem prawnym Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

PiS strzeliło historycznego samobója

Chodzi o zapis z prezydenckiego projektu, nad którym pracuje właśnie Sejm. W czasach realnego socjalizmu i dyktatury monopartii Sąd Najwyższy był całkowicie oddany kontroli PZPR. Jego sędziowie byli jej członkami, a nawet zasiadali z jej ramienia w Sejmie. Na przestrzeni lat zapisy prawne tego dotyczące zmieniały się wielokrotnie, by w 1989 roku oddać kontrolę nad procedurami SN odnowionemu urzędowi prezydenta.

ZOBACZ TAKŻE: Co za zwrot akcji, ustawa o Sądzie Najwyższym zablokowana!

Dopiero w 2002 roku zadecydowano, że regulamin SN określać będzie przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego. Dziś kontrolować chce to ponownie prezydent. Zdaniem wielu jest to powrót do dawnych niedemokratycznych praktyk, którym hołduje obecna władza. Co ciekawe za wydawało się wtedy, ostatecznym oddzieleniem Sądu Najwyższego od władzy wykonawczej, głosowali obecni politycy obozu władzy ze Zbigniewem Ziobro na czele.

– Oni mówią teraz, że jest niewydolne sądownictwo, że jest jakaś kasta, że jest jakieś państwo w państwie, ale z ich strony są to zarzuty szczególnie absurdalne. W roku 99 Jarosław Kaczyński głosował za KRS-em. Z kolei uchwalone w roku 2001 prawo o ustroju sądów powszechnych to jest dzieło Lecha Kaczyńskiego w znacznej mierze. No i w 2002 cały klub PiS głosował za ustawą o Sądzie Najwyższym – powiedział Brejza.

źródło: natemat.pl

9 największych kompromitacji rządu PiS

9 największych kompromitacji rządu PiS

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również