UDOSTĘPNIJ

Nie jestem marzycielem. Zdaję sobie sprawę, że w obecnej sytuacji całkowita implementacja zasad wolnego rynku do polskiej rzeczywistości jest niemożliwa. Ponadto, nie zgadzam się ze wszystkimi postulatami ?radykalnych? wolnorynkowców tak jak Janusz Korwin-Mikke. Bardziej pasuje mi umiarkowany program, co zapewne mogłoby nasuwać myśl, iż oddam głos na Polskę Razem Jarosława Gowina. Nic z tego. Nie dam się nabrać.

Jarosław Gowin głosował za podwyższeniem podatków. Rozumiem, że jest coś takiego jak dyscyplina partyjna, aczkolwiek poparcie dla podobnych decyzji to nie tylko przedkładanie własnego interesu nad uczciwość w stosunku do wyborców (wiadome, że niefrasobliwy poseł szybko skończy karierę w partyjnych strukturach), ale przede wszystkim oszustwo. Perfidna ściema. Niestety, Polacy przywykli do bycia okłamywanymi podczas kampanii i haniebne kłamstwa nie robią na nich żadnego wrażenia. Scena jest zabetonowana, a renoma polityków jako całości tak marna, że ludzie programy partii traktują jak świstek papieru. Ludzie nie patrzą na parlamentarzystów jak na reprezentantów narodu. Przykłady Palikota, Gowina oraz Kamińskiego doskonale pokazują, że polityk może dowolną ilość razy zmienić swoje poglądy, a i tak zostanie przy korycie. Wyjątkiem jest Przemysław Wipler. On nigdy nie zagłosował za podwyższeniem podatków.

Nie zagłosuję ani na PO, ani na PiS, ani na Gowina. Platforma zrobiła nas w bambuko regularnie podwyższając podatki (ostatnie zapewnienia posła Szejnfelda o znacznych ulgach w ZUS-ie dla młodych przedsiębiorców traktuję jako kawał), PiS otwarcie mówi o dalszym brnięciu w socjalizm, a w Polsce Razem spotkały się twarze, które od lat lawirują na polskiej scenie politycznej pomiędzy ugrupowaniami. Czytaj – PJN okazał się niewypałem, to zróbmy nową formację. Może się uda i znów dostaniemy się do koryta. Nie zagłosuję na żadne z tych ugrupowań, gdyż nie zamierzam dać się ponownie zrobić w konia.

Tymczasem Kongres Nowej Prawicy, wraz ze swoim kontrowersyjnym liderem jest przede wszystkim ugrupowaniem antysystemowym. Postuluje zmianę systemu, nie ludzi. Doskonale wiemy, że zmiana ekipy rządzącej nic nie da. Czy u władzy będzie Miller, czy Kaczyński ? i tak będziemy tkwić w tym samym bagnie. Jeśli będzie gorzej, wyborcy będą mogli uzewnętrznić swoją wściekłość tworząc memy. Na kolejne 4 lata dopuścimy do rządów politycznych knurów. Świadomie nawiązuję do spotu partii Palikota, aczkolwiek jego ugrupowanie do tej grupy jak najbardziej zaliczam.

Po drugie Kongres Nowej Prawicy ma szanse, by ten próg przekroczyć. Dzięki temu, być może uda się pokazać wyborcom, że mimo pasma porażek da się odnieść zwycięstwo. Janusz Korwin-Mikke przekraczając 5-procentową klauzulę zaporową wytworzy wyrwę w murze. Kto wie, może ta wyrwa będzie początkiem końca zabetonowanej sceny politycznej.

Po trzecie, wiem że Kongres Nowej Prawicy mnie nie okłamie. Znam ich program, nie ze wszystkim się zgadzam, aczkolwiek mam również świadomość, że od początku swej działalności lider tejże partii postuluje to samo. Mimo klęsk nie zmienił poglądów i nie stał się populistą. Ponadto, otrzymując kredyt zaufania od wyborców nie może ich zawieść. Gdyby okazało się, że ugrupowanie Korwin-Mikkego jest kolejną ściemą, a działacze tego ugrupowania okłamali swój elektorat, byłby to strzał nie w stopę, a w serce KNP.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułMłodzież Kontra władze
Następny artykułPo prawej stronie też są lwice!
Maciej Sobieski
Naczelny poganiacz kmiotów z polskiej sceny politycznej, biesiadnik i artysta