UDOSTĘPNIJ

W internecie krąży fałszywa informacja o śmierci Zbigniewa Stonogi. Na oszustwo witryny publikującej fake news nabrały się już tysiące osób. Ostrzegamy, że odwiedzanie tego typu domen jest niebezpieczne i grozi zawirusowaniem sprzętu, z którego korzystamy do przeglądania sieci. 

„Zbigniew Stonoga nie żyje! Prokuratura ustala przyczyny śmierci!” – grzmi nagłówek, który krąży wśród polskich internautów na Facebooku. Po kliknięciu w link dowiadujemy się, że kontrowersyjny biznesmen zajmujący się również działalnością charytatywną zmarł nad ranem w areszcie śledczym na warszawskiej Białołęce.

Termin pojawienia się fałszywej informacji nie jest przypadkowy. Niedawno do mediów trafiły bowiem prawdziwe wieści na temat samobójczej próby biznesmena. Internetowi naciągacze postanowili więc wykorzystać temat i zarobić na naiwności tysięcy osób kłamiąc, iż Stonoga zmarł. Istnieje niebezpieczeństwo, że witryna produkująca fake news mogła zawirusować sprzęty odwiedzających.

Potwierdziliśmy, że Zbigniew Stonoga żyje i wciąż przebywa w areszcie. Przypominamy, że wcześniej pazerni internetowi oszuści „uśmiercili” między innymi Artura Barcisia, Tadeusza Sznuka, Janusza Gajosa czy Zbigniewa Wodeckiego, gdy muzyk jeszcze żył.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również