UDOSTĘPNIJ
fot. Piotr Tracz

Jak donosi tygodnik Newsweek Polska, Andrzej Duda – kandydat na prezydenta z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, jako minister w kancelarii prezydenta miał uczestniczyć w ułaskawieniu wspólnika zięcia Lecha Kaczyńskiego.

Adam S., biznesmen skazany za wyłudzenie – wbrew stanowisku Prokuratury Generalnej i z pominięciem opinii sądu – został ułaskawiony w 2009 roku przez ówczesnego prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego. Jak wskazuje Newsweek w procesie ułaskawienia bardzo aktywny miał być ówczesny minister prezydencki Andrzej Duda, który miał wypytywać o dokumenty S. i korespondował w jego sprawie z prokuraturą.

Najciekawszym wątkiem w sprawie jest fakt zaginięcia z Kancelarii Prezydenta końcowego wniosku o zastosowanie prawa łaski, który miał być podpisany przez Andrzeja Dudę.

Sam Andrzej Duda miał zasłaniać się niepamięcią i zrzucić całą odpowiedzialność na nieżyjącego prezydenta podczas przesłuchania w prokuraturze w 2011 roku. Duda miał powiedzieć, że prezydent Kaczyński podchodził obiektywnie do wniosków o ułaskawienie i nie czuł się związany jakimikolwiek opiniami.

Adam S. po ułaskawieniu podjął współpracę biznesową z zięciem prezydenta, Marcinem Dubienieckim.

źródło: newsweek polska

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również